button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka z ruskiego tanka
(pocztówka szufladowa – 27 czerwca łamane przez 1 lipca 2006)

Co można zrobić ze złomem czołgowym? Złomować? Ależ nie! Istnieje wiele możliwości ponownego użycia tego żelastwa i to nie tylko tak jak to robiono za poprzedniego systemu, czyli postawienia na postumencie jako pomnika.

Taki czołg można wyposażyć tak, by nadal był skuteczną bronią na współczesnym teatrze działań wojennych. Umieszczając rowerzystę na wieżyczce zwiększamy pole widzenia, ponadto ten budzący grozę widok krwiożerczego cyklisty, znakomicie nadszarpnie morale wroga. Natomiast poprzez wyposażenie czołgu w rowery dla całej załogi (jako piechota się nie sprawdzają), zniszczenie pojazdu nie wyeliminuje czołgistów z walki, a włączy się oni do działań jako szybka drużyna (o możliwościach takiej drużyny czytaj tutaj).




W czasie pokoju można użyć taki czołg do utylizacji odpadów, w tym celu wygodna jest lokalizacja w centrum miasta w postaci pomnika, gdzie będzie on łatwo dostępny dla mieszkańców. Ponadto jest to pojazd doskonale sprawdzający się podczas jazdy w korkach, natomiast badania wykazały, że na ulicach, po których często przemieszczają się czołgi, spada ruch samochodowy, korki maleją, a dotychczasowi kierowcy chętniej korzystają z komunikacji miejskiej. Zastosowań czołgów jest oczywiście znacznie więcej, testowane są one obecnie w Kombatanckim Centrum Rewitalizacji.


wtorek, 18 lipca 2006, meteor2017

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/07/26 00:01:52
czy to czołg,
czy to dżołk...
-
2006/07/27 02:03:34
No jak tak można było sprofanować skierniewicki pomnik?! ;-)
-
2006/07/27 22:44:14
On twierdził, że przyjemnie jest jak ktoś go w plecki podrapie oponką ;->
-
2009/09/19 13:48:16
Trzymanie poradzieckiego złomu jest w dalszym ciągu funky, jak Polska długa i szeroka. Sama mieszkam jakieś pół kilometra od wołomińskiego t44 (który - apropos profanacji, bywał drzewiej różowy), ale największa wystawka (sztuk 4) znajduje się w okolicach zachodnich rogatek Wrocławia :)