button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka z wykopalisk
(pocztówka z epoki komputera łupanego - 21 maja 2006)

Wujek To Mi odwiedził wykopaliska ratunkowe na trasie autostrady A2 – miejsce sensacyjnych znalezisk. Oprócz sporej ilości bezwartościowego żelastwa, wykopano tutaj liczne opakowania po napojach chłodzących i pobudzających z wczesnej epoki plastiku gładzonego.

Znaleziska świadczą o tym, że wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, plemiona zamieszkujące wówczas Mazowsze, utrzymywały regularne kontakty handlowe nie tylko z pobliskimi miejscowościami takimi jak Warka, czy Nałęczów, ale także z dalszymi – położonym u stóp Karpat Tymbarkiem, czy miastami austriackimi. Świadczą też o wysokim poziomie konsumpcji i zamożności lokalnych plemion.

Ponadto dziwi brak wśród opakowań puszek aluminiowych, przy jednoczenym powszechnym zastosowaniu oprócz opakowań szklanych, także opakowań plastikowych i Tetra Paków. Świadczyć to może o tym, że technologia wyrobu opakowań aluminiowych została opanowana znacznie później niż do tej pory przyjmowano.





czwartek, 27 lipca 2006, meteor2017

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/07/27 20:54:23
Ni to pustynia, ni to morze ;-)

A jeśli chodzi o aluminium. Całkiem prawdopodobne, że ten teren nawiedziło plemę "zbieraczy" ;-)
-
2006/07/27 21:00:33
Zmęczenie... Plemię oczywiście, a nie plemę ;-)
-
2006/07/27 22:41:11
Śmiała hipoteza, ale rzeczywiśnie wyjaśniałaby w ogóle brak metali (poza tymi wyjątkowo marnej jakości) na tym stanowisku.

Prawie jak nad morzem ;-)
-
2006/08/08 21:08:17
:-))) czuję, że muszę podszlifować formę:-|
ze zbieraczy, to u mnie na wiosce jest jeden wprost przeuroczy. swego czasu jak spokojnie sobie piwo sączyłem na łące, typu tyskie w puszcze, na spacerze z czworonogiem będąc, zaczepił mnie raz pierwszy gość zdrowo po 50-ce w latach mierząc, nie w spożytych areałach, i tak gadał gadał, to o psie to o wiosce ażem skończył sączyć. po czem puszce się przyglądając uważnie przechwycił i na swej ukrainie w bezkres łak odpłynął:-)
teraz go czasem w miejski parku widuję. to samo spojrzenie, ta sama ukraina. to samo zbiera. w sumie mile wspominam:-)
pzdr, brwinoff
-
2006/08/08 21:13:31
Ja miałem takie wieczorne spotkanie na jakiejś górce w Wawce, siedzieliśmy, pilismy piwko, przywedrowal zbieracz i spytal sie, czy nie mamy puszek. Akurat dopiero przyszlismy, ale wskazalismy mu dolek w ktorym byly pozostalosci cywilizacji popoludniowej.

Niestety gadki nie bylo :(
-
2006/08/09 22:08:42
nie no takich bezpłciowców to na pęczki:-)
jest też drugi, mniej wygadany, ale za to bardziej zaborczy: siedzę w parku, sączę tysiaka, pies se biega. myślałem, że koleś chce fajka, ale nie, on się dosiadł i poprosił o "łyczka". nie muszę chyba wspominać że zionął niemiłosiernie. na samą myśl z tyskiego smak wyzionął. diwe pieczenie na jednym ogniu: dostał prawie całe piwo i puszkę, ech.
pzdr, brwinoff
-
2006/08/10 21:08:39
Ach ci Hunowie ;-P

Z ciekawszych spotkań miałem jedno w Pruszkowie - ale link podałem gdzieś w komentarzu u Ciebie :-)
-
2009/02/02 00:36:30
Ja bym powiedziała,że aluminium było zbyt cenne i skladowano je w specjalnych skarbcach :)