|
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka ze środka Polski
Był piątek, jechaliśmy z dwóch odległych miast fabrycznych, umówiliśmy się więc w środku Polski, w Piątku, o 13:13 (szkoda że 13-ty wypadł kilka dni wcześniej). Jechałem z Soboty, gdzie kupiłem świeże, sobotnie bułeczki.
O 13:13 nadal jechałem z Soboty na Piątek i znajdowałem się tu: ![]() Piątek menu: – jutrzejsze bułeczki; – dżem z Łowicza (też tamtędy jechałem); – kawa w grzybowym kubku z mieszanki firmowej (składniki pochodzą z ulic Kawowej 3, Spokojnej 4 i nie pamiętam jakiej), rozrobionej żyrardowskim wrzątkiem; – parówa, a nawet kilka; – wiatraczki holenderskie; – markizy Lu!; – serek; – Tic Tac; – mięta z Walewic; – napoje chłodzące w opakowaniach nietłukących; – podpis; – w roli ceratki – folia NRC. ![]() ![]() Od lewej - Meteor, Aard, Huann, w roli tła środek Polski: ![]() czwartek, 21 września 2006, meteor2017
TrackBack
SZPROTOKÓŁ OKOŁOTORUŃSKI Z 15-17.09
z SZPROTOKOŁY
Obecni: ci_cholerni_rowerzyści czyli Huann, Aard i Meteor, op oacute źniona pociągiem Szprota i tubylczy Vauban z żoną Lidą oraz koleżanka Meteora Asia. powered by odnaleziony na planie Torunia Uniwersytet Trzeciego Tysiąclecia i ... » Wysłany 2006/09/23 00:56:55
Komentarze
szprota
2006/09/22 00:23:12
jesteście bardzo środkowi :D
2006/09/22 08:23:55
Ach, ten Twój blog... REWELACJA! Jestem tu codziennie. Gratuluję pomysłu!
2006/09/22 09:11:52
Albo centralni ;-) Choc przegiblo nas nieco na lewo (no tak, to przez odchylenie osi ziemskiej od ekliptyki).
Czesze sze ze sze podoba :-) Pomysl sam mi wpadl pod kola, wzialem do domu, wyleczylem zlamania, ale potem juz sobie nie chcial pojsc ;-) 2006/09/22 10:51:04
no to masz że się tak wyrażę niezłe żołądka otchłanie coby te fury wtrząchnąć:-)
jak nic musisz teraz odwiedzić koniecpol:-P pzdr, brwinoff 2006/09/22 13:54:10
Ano :-)
To bylo na trzech, a i tak ciasteczka zostaly na pozniej (czesc). Jednak pod koniec wyjazdu bez pomocy innych spytalbym sie, dlaczego tak malo ;-) 2006/09/22 16:52:45
Zdjęcie tej bułeczki z dżemikiem to mogłeś sobie odpuścić... aż mi ślinka na klawiaturę pociekła...
2006/09/25 11:55:53
I ja tam byłem, kawę i mineralkę piłem... :)))
Aha, Meteorze, pozwolę sobie i u Ciebie się polansować, a gdybyś to chciał do zaprzyjaźnionych (ze względu na rowerowatość) stron dołozyć, to będzie mi miło: www.mojewyprawy.spec.pl aA Rd |