|
Blog > Komentarze do wpisu
Videopocztówka w różowy jazz
Videowalismy od 15 aż do 20 września 2006 Zdjęcia: Meteor2017 Montaż i reżyseria: Huann Muzyka: Lech Janerka Wystąpili: Huann i Aard z dzielnymi rowerami i rowerzycami by aSPAZJA pIKCZERS piątek, 24 listopada 2006, meteor2017
Komentarze
huann
2006/11/24 15:48:41
a nie od Piątku 15.09. do Ustki 20.09. (a właściwie Row(er)ów)? ;p
2006/11/24 15:55:48
Jeju, racja! Zakrecony jestem, juz poprawiam... pomylilo mi sie z piatkiem o 13-ej ;)
2006/11/24 16:05:52
Gorzej jak jest dluga prosta, a nie jakis slalom :P wtedy trzeba zakrecenie zredukowac do konczyn dolnych... a nie jak teraz z przewaga w gornych czesciach ciala.
2006/11/24 16:13:49
jeszcze w (swa)wolnej chwili cośtam może skręcę z wycieczki na trawę Polany Siwica ;)
2006/11/24 16:18:45
To ja moze bede mial motywacje by cos nakrecic na rajdzie w weekend ;)
2006/11/24 16:21:28
nakręć, nakręć! potem jakieś spiewy zawsze można o roślinkach(!) podłożyć w tle jakby jakieś przypadkowe mięcho w tle leciało ;]
2006/11/24 16:28:56
Śpiewy to mógłbym dokręcić przy ognichu, ale nie mam czym, a aparacik sam z siebie jest głuchoniemy.
Jakies miecho... jak przypadkowo kielbaska wpadnie w zar, tak? 2006/11/24 21:11:01
Nananana, nananana, nananananananana, nananana, nananana, nananananananana
2006/11/24 22:28:47
Zdecydowanie powinieneś więcej filmików z wypraw kręcić :) Fajnie tak pooglądać sobie objechane okolice ;) W ruchu zawsze inaczej to wygląda niż na zdjęciu ;)
2006/11/25 00:05:42
no więc ten tego...coś się w najbliższą niedzielę w Puszczy może skręci :)
Gość: , abcw118.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/25 18:55:28
Brawa dla operatora!
:) Swietna sprawa z tą kamerą. 2006/12/02 19:45:10
fajny pomysł, panie:-)
i ten różowy dżez to jest po prostu poezja:-D moj kumpel kiedys krecil swoje dałnhile z kamery gdzieś do łba przytwierdzonej i powiem Ci że dopóki nie obejrzałem to w sumie może bym i takiego zjazdu spróbował. ale wybił mi to taki film jeden z drugim ze głowy. pzdr, brwinoff 2006/12/04 16:44:02
Jak bylem mlodszy i glupszy, to troszke zjezdzalem i to bez kasku (co bylo najwieksza glupota)... A potem stan techniczny roweru na to nie pozwalal, kumpel po jednym ze zjazdow mial pol twarzy w strupach i jakos tak teraz jesli juz, to ostroznie i spokojnie zjezdzam :P
|