|
Blog > Komentarze do wpisu
Detektywistyczna pocztówka znienacka
Detektywistyczna pocztówka znienacka na taryfie pracowniczej. Przemek ode mnie z pracy, dojeżdża rowerem... przynajmniej tak twierdzi. Postanowiłem to sprawdzić i poszedłem za nim. Wyjechał z pracy i zniknął za winklem, gdy wyjrzałem zza rogu, zobaczyłem że zamiast pomknąć ulicą lub ścieżką rowerową do domu, stanął na przystanku autobusowym. Gdy podjechał autobus, Przemek wsiadł do niego z rowerem, a ja wyskoczyłem znienacka i zrobiłem mu zdjęcie kompromitujące... Potem tłumaczył się, że wraca często autobusem, a rowerem jedzie do pracy, ale zaczynam w to powątpiewać i chyba się na niego zaczaję przed pracą. ![]() Jako dowód, że jeździ zimą na rowerze przedstawił zdjęcia - ale to niczego nie dowodzi, bowiem do Lasu Kabackiego rower można dowieżć autobusem lub metrem. I na koniec uwaga - Przemek używa wejścia przeznaczonego dla osób z laskami i wózków. Czy może go używać? W końcu nie ma wózka i jest sam. Moim zdaniem może - laska służy do podierania (rower w pewnych okolicznościach też), a wózek ma kółka podobnie jak rower. niedziela, 04 lutego 2007, meteor2017
TrackBack
|