button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Hej Sokoły!
Pocztówka ze starym składaczkiem Huanna.




Crash test w wykonaniu Brite'a... zarówno składacczek, jak i Brite przeżyli... o dziwo.


wtorek, 22 maja 2007, meteor2017

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/05/22 23:52:10
to był (jest!) rumak z tego Sokoła!
z Retkini na Teofilów niemalże / i na Rudzką Górę się jeździło w wieku lat 10 i 12; przez dziurę w płocie na tyłach Botanika też razem nie raz przeleźliśmy :)
-
2007/05/23 02:36:36
Te skladaki byly wyjatkowo mocne i odporne.
To fakt.
Pozdrawiam - Zamarznieta Anka :)
-
2007/05/23 11:30:05
Ja sie tez na takim pomaranczowym skladaku uczylem jezdzic... i skladak to przetrwal :-P
-
2007/05/23 12:48:36
ja zaś na rowerze marki pudel. Zahaczałam kolanami o kierownicę...
-
2007/05/23 19:39:06
Ja na takim małym białym... a potem dostałam taki granatowy ruski, Kama. Mam do dziś choć nie używam :)
-
2007/05/24 00:49:20
Albo ten rower za mały, albo ja za duży.
-
2007/05/24 23:55:41
To skrot perspektywiczny :-P

A ja nie pamietam jak sie nazywal moj skladaczek :-(
-
2007/05/26 14:12:26
Jak sobie przypomnę ten pierwszy biały... miał podobną kierownicę. Tylko dokręcono mu małe kółeczka po bokach. Jak się uczyłam jeżdźić na dwóch kołach to się je na początku odgięło. Ale nie pomogło. Nauczyłam się dopiero po całkowitym ich odkręceniu. A trwało to kilkanaście minut. Mój problem polegał na braku wiary w to,że mi się uda :) Z płynnym czytaniem było podobnie. AJk juz uwierzyłąm,że to możliwe-poszło jak z płatka :)
Wiara przenosi góry i jeździ na rowerze :)
lav
p.s. Pamiętacie moment gdy nauczyliście się jeździć? Mnie namówiła kumpela z ławki :)
-
2007/05/27 13:41:47
Ja sie uczylem na dzialce (tez mialem boczne koleczka), rodzice mnie uczyli ale nie wychodzilo mi, wiec cisnalem rower...

Ale gdy nikt nie widzial, to wizalem rower i ruszylem w alejki by rodzina nie widziala i dopiero gdy jkakos sobie radzilem, to podjechalem na dzialke by sie pochwalic.
-
2007/05/27 16:53:31
A to nieźle :)
Ja z wrażenia,że jadę... wjechałam na krawężnik... i to byłą moja pierwsza stłuczka i nie pierwszy raz obtarte kolano :) Ale nie żałowałam. Zaraz potem zaczęłam uczyć mojego brata i trzeba przyznać,że jemu poszło dużo szybiej i lepiej... aż za bardzo,bo jeszcze w liceum szalał na rowerze do tzw.pierwszej krwii... teraz zrobił papiery na wózek widłowy... strach się bać ;-)))
-
2007/05/27 21:22:11
Uuu... jest taka bajka o powidłach - po widłach są dwie* dziury w plecach

* - ilość dziur zależy od tego w jakim smaku są powidła