button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka jurajska
W czwartek 31 maja wybrałem się późnym popołudniem z wieczornym dotarciem w Jurę. Wystartowałem z Zawiercia prosto na nocleg w czterogwiazdkowym hotelu na Pustyni Błędowskiej... prosto, ale z przeszkodami - Czarna Przemsza, Wiatrołom, niemiecki bunkier a to wszystko późnym wieczorem i nocą.


Wiatrołom o zmierzchu

Nocka na Pustyni i poranna w Dzień Dziecka nią wędrówka (z przeprawianiem się przez Białą Przemszę)... z Pustyni wydostałem się tuż po południu w Kluczach.


Nocleg na "pustyni"

A potem zmek Rabsztyn, zamek w Bydlinie, jakieś wioski, skałki, pomniki, lasy... jak to w Jurze.


Zamek Rabsztyn

Niestety w międzyczasie zaczęło trochę padać, jeden z większych deszczy przeczekałem w altance z kotem jurajskim.


Posiłek w deszczu z kotem jurajskim

Kolejny nocleg w hotelu "Krzaki po uszy" malowniczo położonym wśród wielkich jurajskich paproci, łubinów, storczyków, koło nieistniejącej gajówki Psarskie. Wszystko fajnie, tylko mokro.


Hotel "Krzaki po uszy"

Kolejny dzień (2 czerwca), pośród różnych skałek, czy jaskiń kolejne zamki - Smoleń, Strażnica Ryczów, Ogrodzieniec (tylko przelotem)...


Zakratowane (ale wyłamane) wejście do jaskini Na Biśniku

A potem zaczęło padać - pewnie mokro się zrobiło, bo blisko zamku Morsko. Większe deszcze przeczekałem nad źródłami Czarnej Przemszy zastanawiając się co dalej.


Nad źródłami Czarnej Przemszy

Jadąc w mniejszym już deszczu poprzez ociekającą wodą Jurę w kierunku Źródeł Warty zdecydowałem się na wcześniejszy powrót, od źródeł Warty miałem może pół godziny do dworca w Zawierciu, gdzie wsiadłem w Narew i dojechałem do domu.



Na dworcu w Zawierciu

Więcej zdjęć w galerii na Picasie (
link), a wkrótce w kolejnych pocztówkach:
-
Jurajskie Szlaki Rowerowe

- Północna pocztówka z Pustyni Błędowskiej
- Południowa pocztówka z Pustyni Błędowskiej
- Pocztówka z zamku Rabsztyn

- Wielkie koparki jurajskie (na blogu koparkowym)
- Rekonstrukcja koparki jurajskiej (na blogu koparkowym)

Zobacz też wcześniejszą pocztówkę z blachowania na Jurze
niedziela, 03 czerwca 2007, meteor2017

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/03 15:06:48
"Niestety w międzyczasie zaczęło trochę padać, jeden z większych deszczy przeczekałem w altance z kotem jurajskim."

Mam nadzieję, że nie wylądował w menażce w postaci gulaszu jurajskiego ;)
--
wars.blox.pl/html
-
2007/06/03 15:20:06
Ależ skąd :-) Chociaż... gdyby to był pies, to może bym zrobił hot-doga ;-P
-
2007/06/03 15:31:02
A obstawiałam, że kot będzie złoty :)
-
2007/06/03 20:58:27
A mnie zastanawia dizajn ławek dworcowych... kto je wymyślił?Są takie popularne...
-
2007/06/03 21:47:13
Pewnie ktos kto mial znajomosci w PeKaPie.
-
2007/06/04 00:36:06
ktoś, kto miał d... w wąskie wielopośladki.
inaczej owej wygody nie sposób wytłumaczyć.
-
2007/06/04 14:07:00
To się nazywa dizajn(ultras). Nie znasz się na sztuce ;-p
-
2007/06/05 00:21:57
znam.
tyle, że to sztuka mięsa ;]