|
Blog > Komentarze do wpisu
Gołąb, który skakał na główkę
Miejsce: mostek w parku w Młochowie Czas: niedzielne leniwe późne popołudnie Osoby: Gołąb (główny bohater jednoaktówki), Paweł (mój brat jako obserwator), wujek To Mi (ten z drugiej strony obiektywu) Gołąb: Cześć. Paweł: No cześć. Gołąb: Hmmm... Paweł: Skaczesz? Gołąb: No nie wiem... Gołąb: Głęboko... Gołąb: I mokro... To Mi z offu: No dawaj, skacz! W końcu jesteś szkolonym gołębiem z elitarnej powietrzno-desantowej szkoły gołębi pocztowych. Masz przecież żółtą obrączkę ablolwenta i zieloną gołębia ze szkolenia podwodnego. Gołąb: Raz kozie śmierć! Hop! Gołąb: Uff, nie ma to jak mostek. To Mi, Paweł: Brawo! Klap, klap, klap! Bis! Gołąb: Nie ma mowy! Zobacz też: - Pałac w Młochowie - Młochowska pocztówka od tukee czwartek, 23 sierpnia 2007, meteor2017
TrackBack
Komentarze
lavinka
2007/08/23 12:05:59
Trochę to trwało zanim dodałam komentarz,bo musiałam się ponieść z podłogi ;-))))
2007/08/23 20:16:50
Myyyy??? On tak sam z siebie skakał... my tylko pomagaliśmy mu podjąć decyzję ;-P
2007/08/23 21:27:27
Gdyby było bardzo upalnie, to czemu nie... tyle że ta woda nie zachęcała do kąpieli, ale jakby człowiek był zdesperowany, to kto wie.
2007/08/24 11:08:00
Eee tam - najpierw skoczymy, potem pomyślimy ;-) Naczelna zasada mojego kursu przewodnickiego (tyle że tam było "zrobimy")
|