|
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka z ulicy Zmiennej
Ulica Zmienna jest jak kobieta... (by huann) Ulica Zmienna rzeczywiście jest zmienna - jest kręta, znienacka zmienia nawierzchnię i... ...tukee sugeruje że zmienia swój przebieg, co by tłumaczyło dlaczego nie znalazłem wejścia na kirkut. poniedziałek, 20 sierpnia 2007, meteor2017
TrackBack
Komentarze
lavinka
2007/08/20 13:14:35
Albo masz te... no... dioptrie ;p
2007/08/20 15:07:14
Ładne :) Albo.... kobieta jest zmienna jak droga, albo jeszcze lepiej jak pogoda. Czyli droga kobieta jest zmienna jak pogoda:)) Może tak być? :)) Troche się zaplątalam w tej logice:)) Miłego popołudnia :)
2007/08/20 16:30:27
Ano mam, ale uprzedzając pytania - promili nie miałem :-P
Ładne, może być :-) A może się też rymować: Kobieta droga jest zmienna jak pogoda ;-P 2007/08/20 19:05:02
Nic nie widziałem, nic nie słyszałem... a wertepy brukowe były takie, że bym i tak nie wyczuł.
2007/08/20 20:43:57
Ładnie nachylony zakręt. Nawet latarnie ustawili pod odpowiednim kątem. Brawo!
2007/08/21 19:12:00
Ale chodzi o to by pod właściwym ;-) I do tego bruk taki ładny i da się jechać obok niego...
2007/08/21 20:17:49
Ale na zakręcie to powinna być pod kątem... łatwiej się wtedy skręca...
2007/08/21 21:11:36
Wujku, wielka burza strach sie bać. Mam nadzieje, że w tej chwili nie rowerujecie....
2007/08/21 21:46:30
Już jakiś czas temu przeszła... widać poszła do Warszawy ;-) A Huann raportował ją przed 15-tą z Jury.
Nie rowerowałem, a pocztówkę kolejną pisałem ;-) 2007/08/21 22:11:06
Już wiem, że wszystko ok :))) Idę dalej czytać bo widzę, że dłuuga pocztówka:)) Ja tez kiedys byłam w Jurze w Rządkowicach - na skałkach :)) Ale tylko zabezpieczałam śmiałków;))))
2007/08/22 22:03:30
Podoba mi się tłumaczenie kolejarzy dlaczego nie zawiadomili mediów... ;-D
2007/08/25 11:40:24
1. co do Jurajskiej Burzy, to były ich tego dnia 4:
-w Skarżycach na przystanku, gdzie ledwo uciekłem z Okiennika jak nagle prosto z nieba gruchło (i to nie gołąbeczkami, o nie!) -w Kromołowie za chwil parę, ale ledwo zaczepiła mnie skrzydłem SW -za Bzinem przy drożynce na zamek Ogrodzieniec, widoczna na W (ale nie skropiła) -za zamkiem w drodze na Ryczów: goniłem ja ją tym razem i właściwie sie udało (3 krople pod nawisem skały z ryczowską strażnicą u szczytu). potem mokre drogi pod Smoleniem. a w nocy z przedwczoraj na wczoraj w Dolinie Będkowskiej koło Krzeszowic coś sie błyskało i grzmiało. wczoraj na krakowskich plantach obejrzałem skutki: co trzecie drzewo połamane, albo wyrwane z korzeniami! MA-SA-KRA!!! acha, jeszcze miałem nocną dziesięciominutową trąbę powietrzną (domniemując z odgłosów za oknem) pod zamkiem w Bobolicach (huu!huu!) poniedziałkowym wieczorem. |