|
Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka z głębi Hańczy
Wsiedliśmy w sobotę do Hańczy... pociąg jechał docelowo do Suwałk i Sestokai, ale my jechaliśmy tylko do Białegostoku. W przedziale rowerowym było pustawo, oprócz nas dwóch rowerzystów, dopiero w Białymstoku wsiadało kilkanaście osób jadących na rajd. Wracaliśmy również Hańczą w niedzielę wieczorem, tym razem pociąg był załadowany. Była też mała sesja zdjeciowa w przedziale rowerowym. Zobacz też inne pociągi: - Karkonosze - Jaćwing - Narew - Jaćwing 2 - Kaczokolejka wtorek, 09 października 2007, meteor2017
TrackBack
Komentarze
lavinka
2007/10/09 22:07:57
Powinieneś zadać zagafkę, czy to co widać w przedziale to odbicie w lustrze czy następny przedział :)))
2007/10/10 09:17:09
Chyba jednak cos trace nie jezdzac PKP...?
ech, powialo wspomnieniami...;))) 2007/10/10 11:01:32
PKP rządzi, z PKP każda przejażdżka może stać się przejażdżką kultową :)
2007/10/10 23:00:35
Śmiesznie, wygląda jak przychodnia w okresie grypowym;)))
Strasznie sympatyczne zdjęcie dziewuszki, miła i draczna osóbka byś musi. 2007/10/11 11:24:43
@tukee - Miła owszem, czy draczna to niewiem, w każdym razie gadatliwa ;-)
@lav - Taaak, rzeczywiście... to dodam teraz, że tam nie ma szyb, tylko jest dziura na przestrzał do kolejnych przedziałów. podróżowanie PKP ma swój niepowtarzalny klimat (zwłaszcza jak się jedzie w kilka osób), ale czasem można mieć tego dość. Przedwczoraj na przykład jadąc aż 88 miałem 1:40 spóźnienia, czyli 1 min. i 8 s. na kilometr... wrrrr... wczoraj już wolałem po nocy kilka godzin jechać rowerem niż skorzystać z usług PKP. 2007/10/11 18:38:04
W podróż zabieram dwa czasopisma popularnonaukowe i czasem "metro" jak mi wcisną. Akurat na kilka godzin jazdy :)
Widziałeś koparkę na falochronie? ;-) 2007/10/11 20:43:32
Ja miałem Nową Fantastykę... ale zostało mi na góra pół godziny jazdy powrotnej. Jakby co, miałem jeszcze "Opowieści o Pilocie Pirxie", które mi oddał Aard.
A przed chwilą widziałem w przelocie :-) |