|
Blog > Komentarze do wpisu
Zagubiona pocztówka z labiryntu
![]() Pocztówka okazjonalna na 5. Akcję GTWB: Miejski Labirynt. To było tak - pojechał wujek To Mi do stolicy, wysiadł z pociągu i się zgubił... a właściwie to nie tak. Nie od razu się zgubił, najpierw poczuł się zagubiony, zgubiony poczuł się kwadrans, a może dwa później. Zresztą spójrzcie sami, czy Wy nie poczulibyście się zagubieni/zgubieni w takim labiryncie? W końcu wujek usiadł, przemyślał swoją sytuację i postanowił popytać miejscowych,poobserwować ich, pójść za nimi. W tym podziemiu życie toczyło się jednak swoją drogą i nikt chyba nie czuł potrzeby wyjść stąd, a może po prostu nikt nie wiedział jak wyjść. W czasie tej obserwacji wujek odkrył jednak coś, co rodziło nadzieję - tabliczki! Niektóre ostrzegały przed niebezpieczeństwem. Inne kierowały. Wujek właśnie za nimi podążył, jednak znowu momentalnie się pogubił w tym labiryncie. Jednak wujek postanowił się nie poddawać. Skoro są strzałki, to gdzieś kierują. I udało się! Wujek znalazł wyjście, a nawet wiele wyjść... jednak żadne z nich nie okazało się być tym właściwym. Wujek już tracił nadzieję, gdy nagle go olśniło! Wydostać można się tak jak tu trafił! Pociągiem! To było dawno temu, teraz wujek To Mi jest doświadczonym labiryntologiem, jednak jak pokazały wczorajsze wydarzenia (link), z dworcowym labiryntem nie ma żartów i nawet stare wygi mają czasem problem by z niego się wydostać. Zobacz też: - wpis na 1. akcję: Billboard - wpis na 2. akcję: Świątecznie - wpis na 3. akcję: Po godzinach - wpisy na 4. ackję: Warszawskie H20 - 100% normy, 200% normy, 300% normy czwartek, 20 marca 2008, meteor2017
TrackBack
Komentarze
beaviz
2008/03/20 22:12:51
świetny reportaż ! zastanawiam się tylko czemu tak pusto było :)
2008/03/20 22:14:23
Bo większość zdjęć z godzin późnowieczornych... jak mam wieczorną zmianę to mam trochę czasu do pociągu i mogę się poszlajać po labiryncie ;-)
2008/03/20 22:36:43
Wujeczku :DDDD Tak obszernego zagubienia chyba nigdzie nie widziałam. :DD Gdyby nie to , że Wujcia znam z foto pocztówek to idealnie wpasowałby mi się w opowieść ten paneczek co to patrzy f górę zatroskany :)), że on to niby TY :DDD Co za szczęście , że się odnalazłeś :)))
2008/03/20 22:56:14
oo... widzę, że motyw Centralnego przoduje w temacie labiryntu?? Aleś obleciał tę budę, DOGŁĘBNIE rzekłbym :)
2008/03/20 23:12:39
Kusił centralny swoimi labiryntami, ale u mnie ostatecznie przegrał na rzecz stadionu ;) To i dobrze, bo przynajmniej nie mamy tak samo :)
2008/03/20 23:57:35
Heh. Mam znajomą, która jakieś 15 lat temu uwielbiała się zrywać z zajęć i błądzić po dworcu. Szczerze powiedziawszy zawsze mnie to zdumiewa, jak mieszczuch (nieważne jakiej maści) może stracić kierunek w gąszczu betonu ;]
Jak wejdę do byle lasku to już jestem zgubiony i to jest labirynt ;] 2008/03/21 00:23:08
@nom - zdjęcia robiłem przek kilka dni, po pracy, 20 minut dziennie, codziennie
@saw - ano, zwłaszcza że chyba tylko u Ciebie Stadion, a dworce nie tylko u mnie :-) @tuk - a bo ja robię 300% normy - poprzednio 3 wpisy, teraz 1 ale... ten pan zagubił się w labiryncie rozkładu PKP @bag - Ja tam wszędzie się gubię... ale w lesie używam kompasu i mapy, w mieście planu... zale jeszcze nie znalazłem planu podziemi Centralnego i okolic ;-) 2008/03/21 00:26:22
Hehe, ja to się lubiłem "gubić" na wycieczkach szkolnych, czy to z powodu niezadowolenia z wyboru trasy, albo z powodu zbyt wolnego tempa marszu. Ale najczęściej, by uzupełnić płyny (na miejscu i na wynos :)
2008/03/21 00:32:20
He, he, ja pamiętam jak gdzieś nas wcięło w Żelazowej Woli (nas to znaczy wszystkich 4-ech facetów w klasie). Przewodnik ponoć spytał czy żeńska klasa, na co dostał odpowiedź, że nie, jest kilku chłopców, ale jak zwykle gdzieś się zawieruszyli ;-P
2008/03/21 09:22:45
Te korytarze, perony i inne tunele znane mi są od lat, rodzice mnie z nimi poznawali, nigdy więc nie czułam się zagubiona, ale mam znajomych, którzy sami się ich uczyli i rzeczywiście miłością ich nie darzą, po dłuższej chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że ten labirynt jest chyba najbardziej warszawski: zamieszanie, chaos, wieloletnie próby poprawy sytuacji nie dające większych sukcesów...ot cała nasza Wawa...tylko szkoda, że to coś to dla wielu pierwszy styk z W., styk nieprzyjemny, cuchnący i jak dziś się okazało wprowadzający w stany lękowe powodowane poczuciem zagubienia...
2008/03/21 10:09:50
Piękne! :)
Ter pierwszych kilka zdjęć na milę trąci matrixem (scena, gdzie Neo i Trinity zdobywają budynek polcji czy czegoś takiego) 2008/03/21 11:12:00
Tyle zdjęć zamieściłeś, że się zagubiłem w tym labiryncie ;)
Swoją drogą, ciekaw jestem ile tematów można "wycisnąć" z dworca? 2008/03/21 20:52:42
Jak byłem mały to w Warszawie najgorsze były dla mnie podziemia... tam się zorientować! Potem człowiek się nauczył.
A dziś słyszałem na centralnym jak mama mówiła do dziecka - nie odchodź, bo tu łatwo się zgubić ;-) |