button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Wycieczka w granicach Warszawy... prawie
To była sobota, prognozowana śnieżyca wystraszyła wszystkich chętnych i w Rembertowie przy pomocy SKMki stawiło się nas dwóch: Radek i wujek To Mi. Śnieżyca też odpuściła sobie wycieczkę i na kilku płatkach śniegu się skończyło.



A potem przez Rembertów, przez osiedle wojskowe (mój brat opowiadał, że kiedyś by dostać się do kolegi, który tam mieszkał, potrzebował przepustki i rekomendacji) na polygon. O, tu spędziliśmy naprawdę dużo czasu i więcej na jego temat napiszę w jednej z kolejnych pocztówek... a nawet kilu pocztówkach.




Na koniec przez strzelnicę (czynną, ale akurat nikogo tam nie było... nie strzelali do nas) i jednostkę wojskową wyjechaliśmy z poligonu by ruszyć w las, w Mazowiecki Park Krajobrazowy.







A potem już sielanka - szlaki, schodki, pomniki, krzyże, jeziorka.





Nad jeziorkiem Torfy stwierdziliśmy, że robi się późno... cóż, eksploracja poligonu zajęła nam trochę czasu. Postanowiliśmy więc zrezygnować z reszty trasy i od razu dobić do torów.



Ale po drodze odwiedziliśmy jeszcze opuszczony cmentarz ewangelicki i kirkut, które wypatrzyłem na mapie. Co to by była za wycieczka z wujkiem To Mi'm bez opuszczonych cmentarzy? Nawet jeśli nie było ich w planach! W końcu po coś mam ten patent Hieny Cmentarnej.




Mimo, że dotarliśmy do stacji w Radości, to stwierdziliśmy, że nie wracamy pociągiem, bo mamy dość sił by dojechać rowerem. I tak dotarliśmy do Mostu Siekierkowskiego z najpiękniejszą panoramą na Centrum, opróżniliśmy termos z resztek herbaty i każdy ruszył w swoją stronę.



Trasa wycieczki prowadziła niemal w całości w granicach Warszawy, jedynie może część poligonu była poza granicami.

Komplet zdjęć w galerii na Picasie.

wtorek, 10 marca 2009, meteor2017

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lavinka
2009/03/10 23:25:58
Trzeba też nadmienić o lavince, co w ostatniej chwili zdezerterowała z wycieczki ;)
-
2009/03/11 00:20:12
a Czterech Pancernych i Wesela (tfu1 Wesołej!), albo Psa z Czterech Radości aby nie spotkaliście? :o)
-
meteor2017
2009/03/11 10:44:31
@lav - mieścisz się ogólnie w tych co nie dotarli ;-) Nie wszczegóławiałem się kto z jakich powodów i w którym momencie odpadł

@wujek - pancernych to całe stado (dwa pancerne na zdjęciu) przed Wesołą i to im. Tadeusza Kostuszki. A psa Radości, ale z zupełnie innej Bajki... ale o tym w zupełnie innej pocztówce ;-)
-
2009/03/11 14:27:23
to ja mam podejżrenie (graniczące z Radością!), że to będzie o Psie, Który Jeździł Koleją.
-
meteor2017
2009/03/12 17:21:50
I to pociągiem pancernym!
-
2009/03/13 10:30:27
no to chyba koleją, między Koreą - a Koreą?
ale, żeby tak jeździć - chyba musiałby mieć nie po kolei... ;D
-
meteor2017
2009/03/13 10:47:47
Tam to jeszcze by potrzebował brygadę górników do drążenia tajemnego tunelu i robotników do kładzenia torów w tym tunelu!