|
Blog > Komentarze do wpisu
Czołg bieszczadzki
Czołg to taka tradycyjna zabawa SKPBolska - najlepiej na przyjemnej, lekko pochyłej łączce, kładziemy się obok siebie i turlamy po sobie.
To jest wersja light, natomiast wersja z ześrodkowania rajdu jedzie nie po łączce, ale pokonuje różne przeszkody terenowe. )to czołg z tegorocznego ześrodkowania w Skorodnem: ![]() ![]() ![]() ![]()
Poniżej dwa filmiki z czołgu na rajdzie Beskid Niski 2001, ześrodkowanie w Wisłoku. W tej fioletowej koszulce to ja. I jeszcze filmik zaprasząjący na rajd Połoniny 2011 z którego były fotki czołgu. niedziela, 30 października 2011, meteor2017
TrackBack
Komentarze
stolicaiokolica
2011/10/30 09:46:54
Oja... ale hardkor! I fajne zaproszenie filmowe. A jakbyśta jeszcze dodali basen z kisielem, to od chłopów byśta się nie opędzili ;)
Gość: wariag 1958, apj66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/30 22:48:05
A niektóre panie stojące przed namiotem najwyraźniej przerażone ;)
2011/10/30 23:14:07
No dziwne nie jest - mnie od samego patrzenia wszystkie gnaty bolą ;)
2011/10/31 08:16:15
Sądzę, że to jednak strach o kanapki, żeby czołg ich nie pochłonął ;-P Kiedyś, bodajże w Wołkowyi, czołg przejeżdżając pod hamakiem wchłonął osobę z hamaka... i przejechał po mojej kawie ;-)
Gość: wariag 1958, amn202.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/31 10:31:57
Rok 2030 (circa): Przychodzi wujek ToMi do lekarza. "A gdzież pan sobie tak kręgosłup scharatał?"-pyta lekarz...
2011/10/31 16:47:51
Pod koniec czołgu padło hasło: kto pierwszy wrzuci widza do wody ten wygrywa - oj nie było bezpiecznie, zwłaszcza gdy ktoś nie miał ciuchów na zmianę. Na szczęście mało kto mnie znał to i nikt nie pędził mnie wrzucać ;)
|