button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Sosenki w jodełkę
Niestety nie udało mi się dokładnie zidentyfikować gatunku, jest bowiem kilka możliwości i nie mogłem żadnej z nich wykluczyć.



Być może jest to sosna norweska. Sosny takie sadzono przy trasach i stokach narciarskich, bo zgodnie z zasadą, że "czym kora za młodu nasiąknie, tym jako decha trąci", narty z takich sosenek, które napatrzyły się na narciarzy, same jeździły i to nierzadko lepiej niż sam narciarz. A najbardziej lubiły podejścia jodełka, jak taka zobaczyła jakiś pagórek, czy górę, to narciarz choćby bronił się jak lew, to itak musiał na nią wleźć.




A może skośnooka sosna banzai, czasem błędnie bazywana sosną japońską (przez co często jest mylona z sosną gęstokwiatową, którę równierz zwie się sosną japońską). Hodowano jej jako drzewko banzai, a potem sadzono z nich żywopłot, który nie wpusdzczał obcych... co bardziej natrętnych intruzów, żywopłot przerabiał na nawóz.



Jest tez możliwość, że są to pozostałości tajnych, strategicznych upraw mających na celu wyhodowanie nizinnego gatunku jodły, poprzez krzyżówkę z sosną? Pytanie tylko po kiego grzyba? Bardzo dobre pytanie, bowiem po odtajnieniu niektórych dokumentów, okazało się że był to pic na wodę, a naprawdę chodziło o wyhodowanie kłonic balistycznych. Taka kłonica doskonale się maskowała w lesie i w erze satelitów szpiegowskich łatwiej ją było ukryć niż klasyczną wyrzutnię rakiet. Ponadto żywicowanie takiej sosny dawać miało paliwo jądrowe do podwodnych okrętów atomowych.

 
poniedziałek, 27 lutego 2012, meteor2017

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
staahoo
2012/02/27 21:24:05
Ojej, jakże sterane w służbie człekowi są te drzewa. Popłynęło żywicy, popłynęło do kubków.
-
meteor2017
2012/02/27 21:53:16
Kubeczek wysokooktanowej [mrugniecie] proszę! Zaparkowałem w stawie na Bielniku, prosze podejść do peryskopu z czerwonym gwoździkiem w klapie i Życiem Żyrardowa w ręku, a Pierwszy da pełne wynurzenie
-
staahoo
2012/02/27 22:12:21
Bez gwoździka, ale w meloniku. "Niech no tylko zakwitną jabłonie..."
-
Gość: wujek_huann, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/27 22:37:43
A nie są to aby wizerunki choinek australijskich? To by dowodziło, że pierwotni mieszkańcy mazowieckich puszczy zachowali z pokolenia na pokolenie pamięć o swych korzeniach, a bory genach.
-
meteor2017
2012/02/27 22:40:08
Świerk australijski antypodyczny? Zaiste ma to "sęs" :-)
-
Gość: wujek_huann, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/27 22:54:15
noo - z pozycji aborygenetycznych - zielonym do...góry
-
wczorajidzis.blogspot.com
2012/02/27 22:56:02
Ale jodełkowania się już nie robi, nie?
-
meteor2017
2012/02/27 23:00:31
Oj, tego bym nie zdzierżył... jak sobie wyobraziłem jodłujący sosnowy zagajnik, to przypomniały mi się zdziczałe syreny z Antresolki Profesorka Nerwosolka.
-
Gość: wujek_huann, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/27 23:10:11
to ja tylko przypomnę, że z jodły robi się jod, a z sosny - sos.
-
meteor2017
2012/02/27 23:38:32
Wychodzi na to, że to ani żywica (którą się robi z żywca gruczołowatego, zbieranego w Beskidzie Żywieckim rzecz jasna), ani syrop klonowy, ani woda brzozowa, tylko sos jodowy ;-P Znany też jako płyn Lugola
-
Gość: wujek_huann, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/27 23:42:23
Jest też spec-odmiana dzika buchtującego w poszukiwaniu płynu Lugola. To Jodyniec!
-
lavinka
2012/02/28 08:55:09
Jo lo lo hi hi! Jedno japonskie cudo rosnie mi na dzialce, za duze na bonsai, za małe na sos :)
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 09:16:15
Jest wielce prawdopodobne, że to sosna masztowa zaginionego szczepu Wikingów z plemienia Vik-Myrdalur. Tak spreparowana miała służyć do nawigacji terrestrycznej. Niestety odnalezienie całego drakkara graniczy z cudem. Archeolodzy z Muzeum Łodzi Wikingów w Oslo od lat organizują ekspedycje w tym celu. Stare sagi islandzkie głoszą że po tych "jodełkach" wspinała się także wszelka żywina okrętowa (ze szczurami włącznie) w chwilach, gdy wygłodzona załoga spoglądała na nią łakomym okiem ;) Pojawienie się takiej sosny w mazowieckich lasach może świadczyć, iż jacyś członkowie szczepu tu sie osiedlili...
-
meteor2017
2012/02/28 09:59:37
O, to by mogło być, to by świadczyło że Wikingowie faktycznie zapuszczali się w górę Wisły, a nawet w górę Bzury, Pisi, a może nawet Rawki (może liczne grodziska nad Rawką to strażnice Wikingów?). Zwłaszcza gdyby się udało potwierdzić osadnictwo w tym rejonie, to byłaby prawdziwa sensacja!

To jest kolejna cegiełka wiedzy do historii Mazowsza, obok takich fascynujacych odkryć jak zachodniomazowiecki ośrodek hutniczy, gdzie dymarki produkujące żelazo z rudy darniowej zaopatrywały barbarzyńców, którzy potem tym zelazem rzucili Rzym na kolana. Albo obok na wpół mitycznego Miasta Kobiet czy Ziemi Niewiast na pawobrzeżnym Mazowszu (są relacje średniowiecznych kronikarzy, a pochówki z tzw. kultury wielbarskiej są tutaj prawie wyłącznie kobieco-dziecięce!).
-
wczorajidzis.blogspot.com
2012/02/28 10:18:44
Osika pomaga natomiast wierzącym w urynoterapię.
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 10:38:24
@meteor - a to bardzo być może. Miał Mieszko swoją drużynę Wikingów - mógł ją mieć jakis kneź mazowiecki "silen wielce nad flavius Ravka lubo Pisja siedzący". A co to było dla takiego wikińskiego drakkara albo snakkara zapuścić się tam skoro oni do Wielkiego Nowogrodu dopływali? Te wszystkie mazowieckie "wice" w nazwach miejscowości od "vik" wywodzić się mogą ;)
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 10:47:08
No a żeby nie być gołosłownym i nie byś posądzonym o jakiekolwiek używanie substancji wspomagających wklejam link z islandzkiej sagi o Egillu Skalagrimssonie. Tu doskonale widać proweniencję stroju szlachtuy mazowieckiej. Oto link pl.wikipedia.org/wiki/Saga_o_Egilu
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 11:16:18
A co do Ziemi Niewiast to w opracowaniu Bogusława Gierlacha "Świt Mazowasza" na str 95 czytamy :"w warunkach mazowieckich tak baba z Mołocina, jak i z Łuzek może wyznaczać w pewnym okresie zasię OSADNICTWA BAŁTYJSKIEGO, w którym tego rodzaju baby występuja dośc często" I dalej "Warto odnotować, że znajdują się one na polu zwanym czarownica, cieszącym się u miejscowej ludności złą sławą, jako że ma dawać słabe plony. Jak sie wydaje i tu pobrzmiewają echa bałtyjskich zakazanych pól świętych"
-
meteor2017
2012/02/28 12:18:54
Poemat "Utrata synów" świadczy o tym że jego synowie władali ziemiami nad Utratą! Uchodzi ona do Bzury w Sochaczewie (gdzie było grodzisko, ob. zamek), płynie przez Błonie (kolejne dwa grodziska), a nad jej dopływami znajdowało się grodzisko w Grodzisku.

Co zaś się tyczy mazowieckich amazonek, to też żeby nie być gołosłownym: www.historycy.org/index.php?showtopic=54549
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 13:49:16
Oooo, grodziska, temat rzeka. Bo co można powiedzieć o takim np grodzisku Szeligi nad Słupianką? Szeliga to spolszczone węgierskie nazwisko Szilagyi. No i jaki związek ma to grodzisko z najazdami Węgier na Mazowsze w II połowie IX wieku, a o których wspomina się w "Świcie Mazowsza" na str 118? Może tam powstała osada kopijników (kopjas vitezi) - strażników granic? No a te kamienie z wizernkiem stóp ludzkich w okolicach Krępy? Kamienie takie u Celtów służyły wszak do intronizacji władców. Profesor Fluff będzie miał spory materiał do badań - wiosna nadchodzi ;)
-
Gość: wariag 1958, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 13:58:03
I wreszcie miła memu sercu skierniewicka Łupia ;) Tyle razy forsowana latem, zimą i w pozostałe pory roku. Toż to "Lupus", echa kultu wilczycy kapitolińskiej aż nazbyt wyraziste...