button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Michalovce - Humenné - Medzilaborce
Skoro już wdepnąłem w tematy kolejowe, to trudno się od nich odczepić... A zatem zapraszam na Słowację.

Kolejową część podróży rozpoczęliśmy na stacji w Michalovcach. Dojechaliśmy tutaj autobusem, obok mnie siedział starszy pan, który też jechał na pociąg do Humennego który miał być za kwadrans i mówił że na niego nie zdążymy, a następny jest godzinę później. Na stację dojechaliśmy mniej więcej o godzinie odjazdu pociągu, pan pobiegł na peron, a my w tym czasie się wyładowaliśmy... na dworcu spotkaliśmy pana, który ze smutną miną oznajmił, że nie zdążył, a gdy zobaczył że kierujemy się do baru dworcowego, złapał mnie za rękaw i pokazał gdzie jest tańsze piwo. A oto i stacja Michalovce:







Przed nią stoi obelisk ze współrzędnymi i cytatem:

Železnica prispela k zblíženiu ľudstva viac, ako k nemu od stvorenia sveta prispeli filozofi, proroci a básnici.
H. Buckle, Historia Cyvilizacie w Anglicku





A propos współrzędnych, na peronie w rejonie skalniaka jest ukryta skrzynka, ale jej nie znalazłem. Znalazłem za to skrzynkę dworcową kawałek w bok.





No dobra, pora zrobić przegląd miejscowego taboru. Ten szynobus jechał w drugim kierunku i nam nie pasował.



Potem wjechał nasz pociąg - novy dieselovy vlak Maria. Okazuje się, że jeżdżą tutaj trzy takie jednostki - Maria, Eva i Monika, wszystkie trzy spotkaliśmy na trasie (fotki Moniki nie mam, bo minęła nas jak jechaliśmy Marią albo szynobusem). No to pora na prasówkę:
- V Humennom predstavili nové dieselové vlaky
- Monika 861.003 nahradí vlak prezývaný Strela

Ważnym wydarzeniem było poświęcenie vlaków przez kardynała Tomiego... eee, znaczy chciałem napisać Tomko:
- Kardinál Tomko posvätil nové vlaky Mária a Eva
- Kardinál Tomko posvätil v Humennom vlaky Eva a Mária (filmik)



My tu gadu gadu o nowych pociągach, a w międzyczasie dojechaliśmy do stacji Humenne.



Oto i nasza Maria w towarzystwie szynobusu.



O, jest i Eva!



Tutaj szynobusy miały dodatkowo doczepiony wagonik, takimi właśnie szynobusami przemieszczaliśmy się potem w kierunku Medzilaborców... To właśnie tym podjechaliśmy jeszcze dziś za Humenne do miejscowości Kochanovce.







Nasz szynobus jedzie dalej, a my idziemy w góry na nocleg.



Następnego dnia, po zejściu z gór i zwiedzeniu Humennego, trafiliśmy na stację Humenne Miasto (Humenne mesto), skąd ruszyliśmy na ostatni już odcinek naszej kolejowej podróży - smer Medzilaborce.



środa, 11 lipca 2012, meteor2017

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lavinka
2012/07/11 12:59:18
Może skrzynka była zakopana na "cmentarzu"? :)

A poza tym kaktusy mi się bardzo komponują z dworcami, szkoda że na wschodniej już ich nie ma.
-
meteor2017
2012/07/11 21:04:18
Zakopana raczej nie, bo to GC... ale zastanawiałem się, czy nie muszę się włamać do kościółka ;-)
-
wczorajidzis.blogspot.com
2012/07/11 23:53:22
Humenne i Medzilaborce zwiedziłem parę lat temu, będąc w Bieszczadach. W Medzilaborcach zaliczyłem także muzeum Andy Warhola (stąd pochodzili rodzice), które przekonało mnie, że rodzina zrobi wszystko, żeby zarobić choć troszkę na znanym nazwisku :)
-
meteor2017
2012/07/12 00:12:08
Muzeum Andrzeja Warchoła też żeśmy zwiedzili :-) Więcej fotek z tych okolic tutaj: picasaweb.google.com/meteor2017/NadMorskieOkoLicznosci
-
stolicaiokolica
2012/07/12 09:58:09
Fantastyczny ten las słupów telegraficznych na przed-przedostatnim :) I skansen w galerii pikasia. I kolejki, zwłaszcza te starsze, bo nowsze to tak jak nowsze samochody - na pewno wygodniejsze, niż dawne, ale wszystkie na jedno kopyto.
-
meteor2017
2012/07/12 11:03:36
Trochę tak - szczęśliwie udało się i nowoczesnym pociągiem i starym gratem przejechać, więc wszystko zaliczone :-) Ale faktycznie bardziej się ucieszyłem, gdy okazało się, że szynobusikiem jedziemy.
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/21 18:34:08
Mam pytanko: jak smakuje KOFA? Bo ja kafiasz straszny jestem :)
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/21 18:56:16
Ad picasa - marsz głodnych w Sanoku. Mój stryj był tam wówczas policjantem. Podczas jakiejś demonstracji w Sanoku w latach 30-tych capnął stryjenkę ... i tak to się zaczęło. Po wojnie stryjek zajął się szewstwem, lubił sobie golnąć i zagryzać proszkami z "kogutkiem" (jak je nazywał). Stryjenkę nazywał "żandarmem". Mnie lubił szczególnie bo zlecał mi kupowanie "kogutków" i "sportów" ... w kiosku "Ruchu" prowadzonym przez stryjenkę właśnie.
-
meteor2017
2012/07/21 19:21:57
Wyobraź sobie oranżadę o smaku kawowym :-) Powiem tak - jak będę na Słowacji, to jak będę w sklepie, będę o nią pytał.