button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Czerwony Lazaret
Skoro już dostaliśmy Czerwonej Gorączki, pora udać się po poradę lekarską... a więc kolejny skok w bok, tym razem do sąsiedniego województwa i do tego mały skok w czasie. Izba chorych w skierniewickim garnizonie, budynek jeszcze carski.

Jakieś dwa lata temu budynek był zabezpieczony i niedostępny.





Teraz bez problemu można wejść, ale... co z tego, że zabytek, złomiarze i tak go wypruli.



Uwaga! Lotnik! Kryj się!



A teraz historyjka od wariaga: Raz tylko tam byłem, jak próbowałem przysymulować ból żołądka. Lekarz położył mnie na kozetce, zbadał brzuch i dotykając pytał gdzie mnie boli. Pewnie wyczuł że kombinuję - w książce kompanii wpisał "udzielono porady, elew zdolny do służby". Dla dcy kompanii to był sygnał że delikwent symuluje. Od razu przy nim musiałem zażyć jakieś sproszkowane świństwo. Druga porcja leku była po kolacji. Tę zażyłem w obecności kaprala. Efekt był piorunujący - cała noc w sraczyku, nawet na salę nie wracałem, bo spałem na piętrze i ciągle bym budził kolegów.



Ale dwa razy pamiętam takie epidemie grypy w pułku, że chorzy nie mieścili się na izbie chorych i wydzielono im kilka sal na batalionach. A nędzna resztka zdrowych musiała zabezpieczyć wszystkie warty i służby. A wtedy nie było regulaminowej przerwy całodobowej tylko cykl warta-służba-warta- służba.



No dobra, idziemy zwiedzić pięterko.





A na dachu kolejny postój i pora na jeszcze jedną opowieść wariaga: Z tej izby uciekł słynny elew S. w piżamie i z wąsami namalowanymi pastą do butów. Biegł w kierunku boiska, na którym odbywało się rozprowadzenie pułku aby w takim stanie zameldować się (jak twierdził później) ppłk Pilipowowi. A był to chyba styczeń 1978. Od dawna symulował na czubka, w kompanii zamykano go w kanciapie, nie brano na ćwiczenia, warty i służby. Próbowano go przetrzymać ale po tym incydencie już go w pulku nie było.







Na ścianie zainstalowano ptasi budzik.



A teraz jeszcze jedna ciekawostka. Na jednym z pobliskich budynków, wśród licznych podpisów można znaleźć taki oto napis. styczeń 1945 to data wyzwolenia Skierniewic przez Armię Czerwoną. wariag ma teorię, że ten skrót А.Г. oznacza Армейский Госпиталь...
kto wie, może tak właśnie było.



wtorek, 20 listopada 2012, meteor2017

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/20 16:14:16
Szczelina nie służyła do krycia się ino do szczelania - stąd i nazwa onej. Wujek się jeszcze sporo musi nauczyć ;)
Zadanie bojowe: co tam pisze przed AG?
-
lavinka
2012/11/20 18:57:25
My pacyfiści nigdy nie skoszarowani, to skąd mamy wiedzieć ;))))
-
stolicaiokolica
2012/11/20 21:15:55
Opowieści cudnej treści, zwłaszcza dla mnie - cywila z powołania!
I obrazki także fajne - trochę znam twierdzę modlińską, i widzę spore podobieństwa.
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/20 22:16:49
@napis - odstawiłem szpital armijny nie wiedząc, że ten napis znajduje się na lazarecie. Myślałem, że na magazynie mundurowym albo broni. Nijak jednak nie mogę odszyfrować pierwszego wiersza :(
@lavinka - skoszarowani może i nie, ale ja się po żadnych schronach przeciwatomowych nie szlajałem ;) Ładni mi pacyfiści...
-
lavinka
2012/11/20 22:30:46
@Wariag: Wyobraź sobie, że my nie w celach militarnych, ale turystycznych. :)
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/20 22:42:38
A co Wy mnie tu za jakiegoś militarystę macie? Ofiarą systemu byłem ;)
-
lavinka
2012/11/20 22:48:58
ToMi to nawet kategorii nie ma odpowiedniej, żeby go wzięli gdziekolwiek, jak jeszcze brali ;)
-
meteor2017
2012/11/20 22:55:03
Bo to jest na mundurowym :-) A tutaj dodałem bo tematycznie pasuje i od lazaretu w sumie niedaleko.

To fakt - niezdolny w czasie pokoju... jakbym w czasie strzelania stłukł okulary, to z moją wadą wzroku pół jednostki mógłbym przypadkiem powystrzelać.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2012/11/21 08:30:02
@katergorie - po 1989 to już inna śpiewka. Za moich czasów w pułku służył chłopaczek z chorobą serca. Zrobiono z niego kancelistę, ale nawet przysięgę składał na izbie chorych. Latem 1979 jakiś debil postanowił, żeby wysłać go z pułkiem na poligon w Orzyszu. W eszelonie dostał ataku, siniał w oczach. Na szczęście stało się to w pobliżu jakiejś stacji kolejowej a nie w szczerym polu. Chłopaka odratowano. W drodze wielkiej łaski zwolniono go do cywila po półtora roku służby :(
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2012/11/21 11:50:45
@napis - EUREKA. W pierwszym wierszu pisze "Izabella" czyli zapewne miedsiestra :)
-
lavinka
2012/11/21 12:18:38
Kto to miedsiestra?
-
meteor2017
2012/11/21 12:40:40
Faktycznie wygląda jak Izabella Elizarow... ja nawet nie próbowałem odcyfrować ;-) To znaczy trochę próbowałem, ale efekty na tyle nikłe, że można pominąć. Jeśli masz rację, to faktycznie ciekawostka!

@lavinka - mied-siestra, czyli siostra podająca miód rannym i chorym, którego słodycz koiła ból :-)
-
lavinka
2012/11/21 13:24:35
Oj, skąd mogłam wiedzieć, że to skrót. :)
-
Gość: Peonia didixi, *.dynamic.chello.pl
2012/11/21 15:39:42
Super reportaż.
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/21 15:45:24
@napis - Izabella na pewno. A czy Jelizarowa? Hmm... Pisze "Jelizarow" więc albo cegła okazała się za krótka, albo napis upamiętnia 2 osoby.
@miedsiestra - saperka Lavinka otrzymuje 3 dni ZOK za to pytanie ;) Mało się miedsiestier napokazywałem na blipie?
-
lavinka
2012/11/21 15:51:40
Oj tam oj tam, bo ja mało czytam, a więcej oglądam. Co to jest ZOK? :)
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/21 15:54:50
@lavinka - 5 dni ZOK ;)
-
lavinka
2012/11/21 15:55:49
Jak w kuchni, to ja protestuję!
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/21 16:02:41
@lavinka - no dobra, dobra, za skrzyneczkę na Górze Zamkowej kara zostaje anulowana :) ZOK = zakaz opuszczania koszar, późniejsze ZOMZ = zakaz opuszczania miejsca zakwaterowania.
-
lavinka
2012/11/21 18:53:15
E, to nie takie straszne, najfajniej wszak w garnizonie :)
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/21 22:11:17
@lavinka - no tak :) ... zwłaszcza jak się siedzi na dachu, majda nogami, wtranżala ciastka dyniowe i popija kawą.
-
lavinka
2012/11/21 22:17:49
Latem to się jeszcze opalać można ;)
-
meteor2017
2012/11/21 23:19:17
O, widzę że do mnie pijecie ;-P
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/22 09:45:57
@meteor - przeca napisane stoi jak ten byk "ciastka" a nie "placki dyniowe". To taka, tego, no jak jej tam ... meteorofora. No ta... przenośnia inaczej mówiąc ;)
-
meteor2017
2012/11/22 10:01:54
O wypraszam sobie! Jaka metefora? Ja piłem tylko kawę... ewentualnie herbatę czarno-earlgreyo-owocowo-zimową, albo czarno-earlgreyo-przeczkowo-cytrynową (nie pamiętam, która mieszanka była w termosie).
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/22 10:25:58
Wujek nie pamięta jak było? No to pozwolę sobie zacytować: " Oto fotka o zachodzie słońca z dachu magazynu ZN, na którego balkonie siedziałem, machałem nogami i popijałem kawę zagryzając plackami dyniowymi".
-
meteor2017
2012/11/22 11:07:55
Tak, tak, ale to było już mocno popołudniu i kawy była resztówka - ostatni kubeczek małego termosu. Potem wychyliłem jeszcze kubeczek, a może dwa herbaty.
-
meteor2017
2012/11/22 11:47:16
Natomiast do picia żadnej meteorofory się nie przyznaję!!!
-
Gość: wariag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/22 15:28:06
Doprawdy nie pojmuję czemu te "ciastka dyniowe" do siebie odnosisz ;) A propos napisów na mundurowym - wydaje mi się, że jeden jest z datą 1901 albo 1904? Zerknij proszę bo mi wiadomą mapkę wcięło :(
-
wczorajidzis.blogspot.com
2012/11/23 07:13:29
Jakoś nie żałuję, że mnie pewne atrakcje życiowe ominęły.
-
lavinka
2012/11/23 07:15:25
No wiesz, ja bym akurat placków dyniowych i kawy żałowała ;P
-
meteor2017
2012/11/23 22:00:07
Bo ciastka dyniowe też bym zjadł pod te kawkę i herbatkę ;-)