button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
niedziela, 31 maja 2009
Dzień 9: Pora do domu
Jasiel - Wola Wyżna - Wola Niżna >>> Zagórz >>> Warszawa >>> Żyrardów

Wszystko się kiedyś kończy, nawet rajd. Tak, to ostatni dzień rajsu i ostatni wpis relacji.

Poranek w miasteczku namiotowym w które zamieniło się pole namiotowe w Jasielu. Gdy rozbijaliśmy się, nie było bodaj żadnego namiotu z pierwszego zdjęcia i tylko kilka z drugiego, dopiero potem wyrosły jak grzyby po deszczu.





Tyle zostało z wielkiego ogniska - wielka kupa popiołu skrywającego żar w którym spokojnie można było momentalnie zagotować gar wrzątku dla każdej grupy.



Wracając dołączyliśmy do trasy Oli i Siarka, bo większą grupą łatwiej załatwić jakiś autobus, zająć przedziały... Ale nie wszyscy, Jarek przeniósł się do gangu Olsena, czyli trasy Dzidka na Słowacji.

Wędrowaliśmy w dół doliny przez dawne wsie Jasiel, Wola Niżna, Wyżna.









Granat!



Wola Niżna - PKS kursuje 30 lutego i 31 września.



Ło! Łowiecki i kózki hej!



Kwitnąca czeremcha... choć wieś Czeremcha jest dolinę dalej.



Kaplica w Woli Wyżnej.



Łazienka typu strumień.



Żmijkowe zaloty.









Tłok w pizzerii Malibu w Zagórzu.



Rozłałka pod dworcem w oczekiwaniu na pociąg.



A potem juz tylko dłuuuga podróż do domu.

Ach, zupełnie zapomniałem o naszym wykonie na ześrodkowanie. Dodałem go do relacji z
dnia 8, jęsli jesteście ciekawi co wymyśliliśmy, kliknijcie w ten link, a na samym dole znajdziecie tekst.

A tu linki do relacji dzień po dniu
25.04, 26.04, 27.04, 28.04, 29.04, 30.04 01.05, 02.05, 03.05
sobota, 30 maja 2009
Głuszycka Strefa MTB
W rejonie Gór Suchych (pasmo Gór Kamiennych) i Sowich natknąłem się na dosyć nietypowe oznaczenie szlaków rowerowych...



Okazało się, że takie charakterystyczne oznaczenia, to znak rozpoznawczy Głuszyckiej Strefy MTB, sieci górskich szlaków rowerowych w rejonie miejscowości Głuszyca. Na ważniejszych węzłach szlaków są tablice informacyjne Strefy z mapą szlaków i profilami.



Szlaki te towarzyszyły mi przez jeden pełny dzień i dwie połówki dni wędrowania po górach.



Zielony to najdłuższy, obwodowy szlak Tour de Głuszyca, a niebieski to Waligóra, wiodący na najwyższy szczyt Gór Suchych (i Kamiennych) Waligórę (936 m).



Czarny zaś, to Rogowiec, wiodący do ruin zamku Rogowiec, najwyżej położonego zamku w Polsce (870 m).



Czerwony to Graniczny szlak - Kamieniołom, biegnący w pobliżu granicy polsko-czeskiej i prowadzący do pięknego kamieniołomu z jeziorem na dnie.



Żółty zaś, to Szlakiem podziemi, którym mozna dojechać do niemieckich sztolni z II wojny światowej - dostępnego kompleksu Osówka, oraz kompleksu Soboń w którym można obejrzeć tylko obiekty naziemne i zabetonowane wejścia do sztolni.



Jest jeszcze szlak... pomarańczowy! Głuszyckie stawy. Ale ten najoryginalniejszy kolorystycznie szlak nie przecinał trasy mojej wędrówki.

Opisz szlaków, profile i mapki można obejrzeć na stronie Głuszyckiej Strefy MTB.
piątek, 29 maja 2009
Dzień 8: Ześrodkowanie
Łupków - przeł. Radoszycka - Kanasiówka - Jasiel



Tego dnia wymieniliśmy załojonego uczestnika Jarka, na niedołojonego przewodnika Gorego z grupy Oli i Siarka. Chwilę na niego poczekaliśmy w lesie na granicy, bo poszedł obejrzeć tunel na przełęczy.



A pasmo graniczne... to przede wszystkim las, las, las i słupki graniczne.

















Ale w tym lesie też można było znaleźć różne ciekawe rzeczy, np. rezerwat Kaszana.



Trochę żelastwa...



...które pozostawiła Armia Radziecka wyzwalająca Czechosłowację.



A na przełęczy Radoszyckiej początek szlaku szwejkowego (pieszego i rowerowego).



Ponieważ trochę wiało, postój na kawę zrobiliśmy w okopach, jak prawdziwe partyzanty.





Obstalowaliśmy naszemu hersztowi siekierkę.



I ruszyliśmy na ześrodkowanie... chłopaki pocięli przodem mijając wieżę na Pasice, ale ja jej nie przepuściłem, co prawda właziłem na nią juz ze dwa razy, ale wlazłem teraz i trzeci raz.





Potem pogoniłem za nimi, ale nie udało mi się ich dogonić. Dotarłem na ześrodkowanie, ale okazało się, że ich tam jeszcze nie ma. Byłem przed nimi, a to dlatego, że zeszli kawałek w bok z węzła szlaków, by wejść na sam szczyt Kanasiówki, a ja ich wtedy minąłem.

Tymczasem na ześrodkowanie docierały kolejne trasy i kurs przewodnicki.







A tu trasa rowerowa, dodam, że to szaro-czarne na czerwonych sakwach (rower z kołem-przyczepką), to buda dla psa.



Ognisko i biuro rajdu.



A tak było prawie do rana.



Tradycją jest przygotowanie przez trasy wykonów i wykonanie ich wieczorem przy ognisku. Oto nasz wykon:

Występują:

Szajka zza Buga w składzie:
Wielki Pikuj - herszt bandy, ma wielką siekierę z epoki stali łupanej, specjalizuje się w łupieniu innych gangów po prośbie i groźbie
Średni Pikuj Bojowy - ekspert od broni nietypowych, operator Posępnego Pikuja, łupi do upadłego, nawet jeśli złupiony nie ma juz nic do złupienia, Średni Pikuj da łupnia zupełnie za darmo
Mały Pikuj Magazynier - co złupi, to zachomikuje i zinwentaryzuje, posiada bogatą kolekcję noży od scyzoryków szwarc-jarskich po siekierę na autopilota
Kiczerniak - członek bandy, który przeszedł do Gangu Olsena

Chór Pikui: My jesteśmy Zbóje Pikuje, hej!
WP: Ja, Wielki Pikuj zwołuje naradę Pikui Mniejszych i nie tylko. Dzisiaj będę straszny, opowiem wam dowcip.
ŚP: Ten o Gąsce Balbince?
MP: Ależ Pikuju, co też Pikuj!
WP: To ja przepraszam!
chwila niezręcznej ciszy
MP: Ekhm... wodzu, a narada?
WP: Tak, tak... meldujcie.
ŚP: Ja, Pikuj Średni Bojowy, melduję posłusznie, że spotkaliśmy jakąś bandę, złupilismy, potem znów napadliśmy, ograbilismy, dogonilismy, skórę złoilismy...
WP: Dobra, dobra, co złupilisci?
ŚP: Pikuj Mniejszy Magazynier ma dokładną listę.
MP: Wielki Pikuju, melduję Posłusznie, że drogą grabieży weszliśmy w posiadanie:
- 3 puszek mielonki
- 4 puszek pastetu
- 1 puszki kawioru mazowieckiego z karaska...
znaleźliśmy tez to (podaje podłużny czarny przedmiot).
WP: A co to?
MP Nie wiem.
ŚP: Dajcie to, ja wiem (podnosi przedmiot do góry) Na Potęgę Posępnego Pikuja! Mocy przybywaj! (przedmiot zaczyna świecić czerwonym światłem).
WP: Świetnie! To bedzie nasza wunderwaffe! Co jeszcze macie?
MP: Pół tuzina znaczków rajdowycj Kiczera Gangstera.
WP: Plemię Kiczernikó! Jesteśmy z nimi na wojennym szlaku! Musimy ich wytropić i złapać!

Pikuje rozchodzą się i robia wywiad wśród zebranych:
- Jesteś może Kiczerniakiem?
- Którędy na Kiczerę?
- Czy przechodził tędy jakis podejrzany typ?
- Powiedz: Pod Pikujem w trzcicnie, chrząszcz brzmi na połoninie.

ŚP: Mam go! (i prowadzi Kiczerniaka ciągnąc go za kołnierz)
K: Gdzie z tymi łapami? Puszczaj, bo zawołam milicję!
MP: Wielki Pikuju, melduję posłusznie, że złapaliśmy tego łachmytę Kiczerniaka. Co z nim zrobić?
ŚP: Może na plasterki?
WP: Przeróbmy na mielonke i doprawmy czosnkiem.
K: Ale ja nie lubie czosnku!
MP: To może wypatroszmy, wypchajmy i postawmy w świetlicy?
K: Chłopaki, a może byśmy poszli na Pikuja?
Chór Pikui: A na chuja!?!

THE END

Relacja dzień po dniu:
25.04, 26.04, 27.04, 28.04, 29.04, 30.04 01.05, 02.05, 03.05
czwartek, 28 maja 2009
ManuStojaki
Żółty rowerek widziałem zdaje się u stahoo na blogu (ale teraz nie mogę go znaleźć). W każdym razie ustaliliśmy że to na terenie Manufaktury, a ja wczoraj byłem w Łodzi i to na terenie Manu, oczywiste było, że na niego zapoluję.

Okazało się, że to parking rowerowy utrzymany w ManuStylistyce.





Strzeżony? A czym się ta strzeżoność objawia? Nie widziałem w okolicy nikogokto by go strzegł, może chodzi o ochronę z terenu Manufaktury i jakieś kamery? Jak widać powyżej, nie tylko ja miałem wątpliwości co do bezpieczeństwa. I do tego wyrwikółka.



I jeszcze jedna zagadka - skąd ta szóstka, skoro miejsc na stojaku jest 5? Albo 12 jeśli są dwa stojaki. Ja wiem, ale na razie nie powiem.

Na drugim stojaku był jeden rower.





Niektórzy woleli zaparkować przy słupku z drogowskazem do "parkingu".



Natomiast stojaki przed głównym wejściem do galerii, a nie na uboczu, jak powyższe, w miejscu gdzie kręciło się dużo ludzi, stojaki były użytkowane.




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7