button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
czwartek, 31 sierpnia 2006
Pocztówka z Rafajłowej
Obecnie Bystrica. Dawniej bili się tutaj żołnierze z 2 Brygady Legionów Polskich, a saperzy budowali drogę przez przełęcz, teraz dziewczęta o płowych włosach śmigają na swoich rączych bicyklach mijając babcie w kolorowych chustach zdążające po zakupy.




środa, 30 sierpnia 2006
Pocztówka spod Howerli


Howerla postanowiła zadbać o swój image najwyższej góry na Ukrainie i pokazała pazurki – broniła się przed turystami deszczem, wiatrem, mgłą, błotem i pierunami, w odróżnieniu od Popadii nie miała w swoim arsenale gradu, zaskoczyła nas za to
a także nagłą szarżą stada owiec, które zaatakowało czuły punkt - mianowicie uformowało niezbyt karną kolejkę do tualietnej kabiny blokując ją na długie godziny. Sytuacja byłaby krytyczna, gdyby nie to, że posiadaliśmy umiejętność korzystania z ustępu typu krzak, nawet w warunkach podwyższonej wilgotności.





W tych warunkach wujek To Mi wraz z grupą zdobył ją dopiero podczas drugiego ataku szczytowego. Natomiast piątka ukraińskich rowerzystów nawet nie próbowała wejścia na górę, tylko postanowiła go strawersować. Jednak i ta próba zakończyła się fiaskiem i wkrótce ubłoceni po uszy ruszyli w dół. Na chwilę zatrzymali się przy schronie zajmowanym przez wujkową grupę i zostali poczęstowani świeżą, jeszcze ciepłą herbatą. Propozycji wejścia do środka jednak nie przyjęli, a na argument, że na zewnątrz jest mokro, odpowiedzieli mądrością ludową: mokromu doszcz nie strach i po ukończeniu ogrzewania wewnętrznego przy pomocy gorących płynów, ruszyli błotnisto-kałużastą drogą w dolinę.



poniedziałek, 28 sierpnia 2006
Pocztówka z Howerli
Wybrałem się na najwyżej położoną strefę rowerową na Ukrainie (2061 m n.p.m.). Plan był ambitny, jednak szybko okazało się, że braki kondycyjne nie pozwalają na wjazd na sam szczyt. Również próba wniesienia roweru (choćby składaczka) zakończyła się fiaskiem. Do strefy rowerowej dotarłem jako spieszony rowerzysta, ale za to w kamizelce odblaskowej... Po fakcie pomyślałem, że skoro wchodziłem w grupie, to mogłem każdej osobie wręczyć jakąś część rowerową, a bicykla zmontować na górze. Cóż, mądre pomysły przychodzą mi do głowy z opóźnieniem z powodu korków panujących w moich zwojach mózgowych.


wtorek, 22 sierpnia 2006
Odstryjkowy Komunikat nr 1.
Ponieważ wujka Meteora ni wida ni słycha, a zapasy pozostawione przez zapobiegliwego wujka roztrwonione już przez stryjka (i trochę stryjenkę teżr!), od dziś nowych pocztówek do powrotu z wojaży wujka nie będzie. Chyba, że dośle jakąś dokładkę? Prosimy więc póki co w(y)cinać w ząbki już wrzucone w związku z tym, a za utrudnienia ser-decznie dziękujemy!

pozostający w nieutulonym Żryć!!!:
(-)Stryjostwo SzproHuannowie (<-stryjenka zapewne też? - ale jak nie to zmienimy, że nie, ale chyba tak?)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7