button stats bikestats.pl



Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka
piątek, 31 sierpnia 2007
Pocztówka z Serowym Blokiem
Z cyklu Architektura Kulinarna - Serowy Blok:



huann: Ale delikatesy są tam.


czwartek, 30 sierpnia 2007
Exodus o poranku
Świt jak błysk eksplozji nukleranej wtargnął w okna zwrócone na wschód..



Fala uderzeniowa promieni słonecznych osmaliła betonowe, mieszkalne monumenty blokowiska, a przerażone ptaki rzuciły się masowo do ucieczki.




Po czym oślepiająca kula ruszyła w górę i skryła się za pierzyną skondensowanej pary wodnej. Ludzie też rzucili się do ucieczki i w stalowych gąsienicach panicznie ruszyli w podróż byle gdzie, byle dalej.



Po opustoszałych uliczkach przemykali tylko ostatni rowerzyści.



A gdy i oni odjechali w dal, władanie nad asfaltowymi rzekami przejęły zwierzęta.



The End

środa, 29 sierpnia 2007
Pocztówka z Kuklówki pędzla Chełmońskiego
Postój przy pomniku Chełmońskiego, który tu mieszkał i malował.



A to ślady IV Rodzinnego Rajdu Rowerowego, który odbył się ohoho! ze dwa miesiące temu.


wtorek, 28 sierpnia 2007
Pocztówka z Majcherkowej
Szedłem z Sopotni na Romankę... większy postój zrobiłem na Hali Majcherkowej, czyli tuż przed Romanką, bo tamta jest zadrzewiona i nie ma z niej widoków. Odpaliłem epigaz i w gęstych jagodzinach, z widokami naookoło zjadłem Zemstę Vietcongu (czyli zupkę chińską made in Vietnam produkowaną w Polsce) zaprawioną Gorrrącym Kubkiem... to było w menażce, bo kubek był zajęty przez kawę, która nie chciała nim się dzielić z nikim innym.

Z widokiem na Pilsko:



Danie dnia restauracji W Jagodach... a deser naokoło:



Toast z Babią Górą w tle:



Widok na Słowację - Fatry jakieś...



A potem pojawił się rowerzysta... trochę zmachany prowadził rower, jak mnie zobaczył, to stwierdził, że też odpocznie i się posili, po czym klapnął obok, wyciągnął dwa Żywce i zaczął opowiadać.

Dowiedziałem się, że jest z Andrychowa i dziś jechał przez Leskowiec, Sopoynię i teraz dostał w kość tym podjazdem pod Romankę. Opowiadał, że od poniedziałku do soboty haruje (praca, ziemia, szklarnie), a w niedzielę wyskakuje w góry - pieszo, a od kilku lat także rowerem. Chwalił się, że jeszcze nie widział, by w jego wieku ktoś jeździł na rowerze po górach - tylko młodzież. W czasie tej rozmowy nie wiadomo kiedy opróżnił obydwie puszki.



Finisz na Romance:



Na Romance rowerzysta z Andrychowa dorwał jakieś małżeństwo, które wybrało się na niedzielną wycieczkę i zaczął opowiadać dokładnioe to samo co mi. A ja ruszyłem ostro w kierunku stacji kolejowej w Węgierskiej Górce, bo czasu było coraz mniej (marsz był bardzo intensywny), a rowerzysta po odpoczynku miał ruszyć na Rysiankę na obiad.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9