|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
0. TREŚCIOSPIS
0. ZAPROSZENIA i AKTUALNOŚCI
1. HOŁMPEJCZ
2. BLOGI ROWEROWE
3. PEJCZE ROWEROWE
4. BLOGI RÓŻNISTE
5. MIX RÓŻNYCH PEJCZY
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Bieszczady
czwartek, 29 grudnia 2011
Blog Opencaching Polska: FTFy w Bieszczadach czekają
Ostatnio ruszył blog Opencaching Polska. Zapraszam do lektury, jak klikniecie w poniższy obrazek, to przeniesie Was do mojego pierwszego wpisu na tym blogu:
niedziela, 20 listopada 2011
Anioły Otryckie
Anioły Otryckie to gatunek, który należy do rodzaju Aniołów Bieszczadzkich i jest endemitem wschodniokarpackim. Zamieskzują one pasmo Otrytu, ale zdarza się że dolatują aż do Piotrusia w Beskidzie Niskim (zwłaszcza jak pociągną paliwa z zielonej buteleczki), a przed wprowadzeniem euro często je widywano jak przemykały się trawami połonin i przez zielona granicę na Słowację na piwo... szlaki które tam prowadzą są oczywiście zielone, ale grzbietem Otrytu biegnie szlak niebiański.
Anioły Otryckie zasadniczo rozumieją trochę po polsku, jednak na codzień posługują się staro-cerkiewno-słowiańskim, ale jak się zdenerwują potrafią rzucić starym wołoskim przekleństwem. Anioły Otryckie mieszkają w lesie, ale gdy pada deszcz chętnie kryją się pod daszkami kapliczek. Kto widział zmokłego anioła, to wie dlaczego... zmokła kura to przy nim pikuś. ![]() Jest jedno miejsce, które Anioły Otryckie omijają, a jest to Chata Socjologa. ![]() A to dlatego, że pies lubi je wytargać za skrzydła, a anioły zwykle nie noszą ze sobą komórek. Czasem się dołączą do turystów, którzy mogą uprzedzić chatkowego o wizycie. ![]() Dlatego w pobliżu chaty kręcą się różnej maści demony... a już najwięcej jest ich w pobliżu sławojki. ![]() Na starość anioły zielenieją coraz bardziej i drzewieją. Stąd też na Otrycie tyle starych pokręconych drzew... ![]() Wędrując mijamy je co chwila. ![]() ![]() Jak kto się naczytał Tolkiena, to może i je zauważy, ale błędnie zidentyfikuje jako Enty, które w Polsce nie występują. Są one w ogóle z zupełnie innego rodzaju i nawet jakby się z takim Aniołem Otryckim spotkały, to by się dogadały co najwyżej na migi. ![]() ![]() Z czasem pokrywają się coraz bardziej zielonym mchem, paprociami... ![]() ![]() A dla koneserów ważna informacja - to właśnie na zdrzewiałych Aniołach Bieszczadzkich rosną słynne bieszczadzkie grzybki. ![]() I tak sobie na starość rosną, fotosyntetyzują, aż wreszcie powali je czas, wicher lub drwal. ![]() ![]() Ekspedycję badawczą w Otryt zorganizowała GTWb z okazji XLIX Akcji: Anioły i Demony.
niedziela, 30 października 2011
Czołg bieszczadzki
Czołg to taka tradycyjna zabawa SKPBolska - najlepiej na przyjemnej, lekko pochyłej łączce, kładziemy się obok siebie i turlamy po sobie. To jest wersja light, natomiast wersja z ześrodkowania rajdu jedzie nie po łączce, ale pokonuje różne przeszkody terenowe. )to czołg z tegorocznego ześrodkowania w Skorodnem: ![]() ![]() ![]() ![]()
Poniżej dwa filmiki z czołgu na rajdzie Beskid Niski 2001, ześrodkowanie w Wisłoku. W tej fioletowej koszulce to ja. I jeszcze filmik zaprasząjący na rajd Połoniny 2011 z którego były fotki czołgu.
czwartek, 20 października 2011
Bieszczadami lato się kończy
Dwa lata temu Bieszczadami jesień zaczynałem, a teraz lato kończyłem... oto zdjęcia z ostatniego tygodnia września.
Obiecałem lavince zabrać ją w Bieszczady, to pojechaliśmy na rajd. I choć była z nas Ćwiartka Trasy Siarka, to zaczynaliśmy solo i to z grubej rury - od ruin schroniska pod Łopiennikiem.
![]() Bieszczadzka ciuchcia, czyli lavinka wąskotorowa. ![]() A to już niższy wierzchołek Krzemiennej i harcerska kapliczka na nim. Bliżej głównego wierzchołek rozbiliśmy namiot i spędziliśmy pierwszą noc w Bieszczadach. ![]() ![]() A jak rano na zejściu odsłonił sie widok i lavinka zobaczyła Smerek, by po chwili dowiedzieć się że tam ma dziś wejść... to wyglądała tak: ![]() Ale udało się, weszliśmy na Smerek, a potem przeszliśmy Połoninę Wetlińską. ![]() ![]() Tuż przed celem, czyli Chatką Puchatka, lavinka z radości zatańczyła Taniec Pijanego Niedźwiedzia. ![]() Już pod schroniskiem - jeden z elementów wyposażenia, czyli bieszczadzka, samodzielna, mobilna pułapka na myszy. ![]() Na dobranoc zachód Słońca. ![]() A na dzień dobry wschód Słońca - mniej więcej w środku kadru. ![]() ![]() To zdjęcie jest po to, aby udowodnić, że dbaliśmy o higienę. ![]() A to, że się dobrze i regularnie odżywialiśmy. ![]() Ekspedycja do wnętrza ziemi w okolicach Nasicznego. ![]() ![]() I nocleg na polanach pod Dwernikiem Kamieniem... w zasadzie tu mieliśmy się spotkac z trasą Siarka i Agi, ale utknęli w totalnie zrytych drogach i spotkaliśmy się dopiero następnego dnia. ![]() Oni tymczasem nocowali pod koparką. A wracając do nas - poranek na Dwerniku Kamieniu. ![]() Po dołączeniu do trasy, dotarliśmy na skraj Rzplitej, gdzie z trzech stron była Ukraina oddzielona Sanem... czyli do Dydiówki. ![]() ![]() Wspólnie ruszyliśmy przez Beniową (oto cmentarz) ![]() Sianki (oto grób hrabiny) ![]() Upadłymi szlakami turystycznymi ![]() Na sam południowo-wschodni skraj Polski - do źródeł Sanu... ale nie tych prawdziwych, tylko tych oficjalnych z mini-obeliskiem. ![]() A tymczasem z Sianek na przełęcz Użocką jechał ukraiński pociąg. ![]() Gdyby nie pomoc UE, nie wiem co byśmy jedli i pili w PTSMie w Lutowiskach. ![]() Cerkiew w Lutowiskach... miniaturyzacja, że Japończycy by się nie powstydzili. Budowla do pasa mi nie sięga! ![]() To był dzień spotkań. Tego dnia, a była to sobota, wszystkie trasy rajdowe zdążały do Skorodnego, toteż co chwila wpadaliśmy na jakąś trasę, albo na osoby co się od jakiejś trasy odłączyły. Poniżej Ala&Ola z trasa. ![]() My tymczasem myk na Otryt, by zidentyfikować naboje na Trohańcu (madziarskie z 1914) ![]() I założyć tam skrzynkę. ![]() Po drodze można było skorzystać ze sławojki przy Chacie Socjologa. ![]() A na koniec ześrodkowanie rajdu. Jako że odbywał się pon pod hasłem "Rajd Myslicieli", były wyznaczone miejsca, gdzie można się było w spokoju zadumać. ![]() Tradycyjne, jebutne ognisko ześrodkowaniowe.
I równie tradycyjny poranny czołg. ![]() A na zakończenie relacji - brygadier lavinka. ![]() Jeśli chcecie, żebym jakieś tematy poruszone na zdjęciach powyżej rozwinął, to piszcie w komentarzach. Jeśli mam dodatkowe zdjęcia, to zrobię z nich osobny wpis na blogu. A póki co, możecie sobie posłuchać Hymnu Bieszczadzkiej Brygady Remontowej. |