|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
0. TREŚCIOSPIS
0. ZAPROSZENIA i AKTUALNOŚCI
1. HOŁMPEJCZ
2. BLOGI ROWEROWE
3. PEJCZE ROWEROWE
4. BLOGI RÓŻNISTE
5. MIX RÓŻNYCH PEJCZY
Tagi
|
Wpisy z tagiem: rajd SKPB
poniedziałek, 14 listopada 2011
Taterki na Dystans czyli Tatrzański Program Nuklearny
Punkty obserwacyjno-pomiarowe (POP) zlokalizowano w Beskidzie Sądeckim i Pieninach. POP Przechyba. Schron atomowy zamaskowany jako schronisko turystyczne. Pierwszy kontakt, przeprowadzamy pomiary przed testami. POP Radziejowa. Supertajna wieża obserwacyjno-pomiarowa. Rozpoczynamy Tatrzański Program Nuklearny. Pierwsza próba na Tatrami, zabezpieczona piorunochronem (który i tak nic nie dawał) POP pod Wielkim Rogaczem, stok naszpikowany mikroaparaturą zamaskowaną jako trawa dla łowiec. Kolejna próba - tym razem już na jednym ze szczytów. Radioaktywna łuna. koniec na dziś, kolejne próby jutro. POP Wysoka. Taras z klatką Faradaya udającą barierki punktu widokowego. Kolejny dzień - pył radioaktywny opadł w doliny. Szczyty z powrotem czyste, przeprowadzamy pomiary przed kolejnymi próbami. POP graniczny w Małych Pieninach. Aparatura zamaskowana jako słupki graniczne ciągnie się przez kilka kilometrów.. Wznawiamy próby. UFO ląduje... kosmici zaniepokojeni próbami w TPN postanowili interweniować. Ponoć w czasie prób zginęła wycieczka szkolna z układu Alfa Centauri. POP 3 korony i 15 halerzy. Okazało się, że w wyniku prób nuklearnych, poziom morza podniósł się do ok. 800 m.n.p.m. To co? Kajakiem na azymut w Tatry? Można tez batyskafem korytem rzeki głębinowej.
niedziela, 30 października 2011
Czołg bieszczadzki
Czołg to taka tradycyjna zabawa SKPBolska - najlepiej na przyjemnej, lekko pochyłej łączce, kładziemy się obok siebie i turlamy po sobie. To jest wersja light, natomiast wersja z ześrodkowania rajdu jedzie nie po łączce, ale pokonuje różne przeszkody terenowe. )to czołg z tegorocznego ześrodkowania w Skorodnem: ![]() ![]() ![]() ![]()
Poniżej dwa filmiki z czołgu na rajdzie Beskid Niski 2001, ześrodkowanie w Wisłoku. W tej fioletowej koszulce to ja. I jeszcze filmik zaprasząjący na rajd Połoniny 2011 z którego były fotki czołgu.
czwartek, 20 października 2011
Bieszczadami lato się kończy
Dwa lata temu Bieszczadami jesień zaczynałem, a teraz lato kończyłem... oto zdjęcia z ostatniego tygodnia września.
Obiecałem lavince zabrać ją w Bieszczady, to pojechaliśmy na rajd. I choć była z nas Ćwiartka Trasy Siarka, to zaczynaliśmy solo i to z grubej rury - od ruin schroniska pod Łopiennikiem.
![]() Bieszczadzka ciuchcia, czyli lavinka wąskotorowa. ![]() A to już niższy wierzchołek Krzemiennej i harcerska kapliczka na nim. Bliżej głównego wierzchołek rozbiliśmy namiot i spędziliśmy pierwszą noc w Bieszczadach. ![]() ![]() A jak rano na zejściu odsłonił sie widok i lavinka zobaczyła Smerek, by po chwili dowiedzieć się że tam ma dziś wejść... to wyglądała tak: ![]() Ale udało się, weszliśmy na Smerek, a potem przeszliśmy Połoninę Wetlińską. ![]() ![]() Tuż przed celem, czyli Chatką Puchatka, lavinka z radości zatańczyła Taniec Pijanego Niedźwiedzia. ![]() Już pod schroniskiem - jeden z elementów wyposażenia, czyli bieszczadzka, samodzielna, mobilna pułapka na myszy. ![]() Na dobranoc zachód Słońca. ![]() A na dzień dobry wschód Słońca - mniej więcej w środku kadru. ![]() ![]() To zdjęcie jest po to, aby udowodnić, że dbaliśmy o higienę. ![]() A to, że się dobrze i regularnie odżywialiśmy. ![]() Ekspedycja do wnętrza ziemi w okolicach Nasicznego. ![]() ![]() I nocleg na polanach pod Dwernikiem Kamieniem... w zasadzie tu mieliśmy się spotkac z trasą Siarka i Agi, ale utknęli w totalnie zrytych drogach i spotkaliśmy się dopiero następnego dnia. ![]() Oni tymczasem nocowali pod koparką. A wracając do nas - poranek na Dwerniku Kamieniu. ![]() Po dołączeniu do trasy, dotarliśmy na skraj Rzplitej, gdzie z trzech stron była Ukraina oddzielona Sanem... czyli do Dydiówki. ![]() ![]() Wspólnie ruszyliśmy przez Beniową (oto cmentarz) ![]() Sianki (oto grób hrabiny) ![]() Upadłymi szlakami turystycznymi ![]() Na sam południowo-wschodni skraj Polski - do źródeł Sanu... ale nie tych prawdziwych, tylko tych oficjalnych z mini-obeliskiem. ![]() A tymczasem z Sianek na przełęcz Użocką jechał ukraiński pociąg. ![]() Gdyby nie pomoc UE, nie wiem co byśmy jedli i pili w PTSMie w Lutowiskach. ![]() Cerkiew w Lutowiskach... miniaturyzacja, że Japończycy by się nie powstydzili. Budowla do pasa mi nie sięga! ![]() To był dzień spotkań. Tego dnia, a była to sobota, wszystkie trasy rajdowe zdążały do Skorodnego, toteż co chwila wpadaliśmy na jakąś trasę, albo na osoby co się od jakiejś trasy odłączyły. Poniżej Ala&Ola z trasa. ![]() My tymczasem myk na Otryt, by zidentyfikować naboje na Trohańcu (madziarskie z 1914) ![]() I założyć tam skrzynkę. ![]() Po drodze można było skorzystać ze sławojki przy Chacie Socjologa. ![]() A na koniec ześrodkowanie rajdu. Jako że odbywał się pon pod hasłem "Rajd Myslicieli", były wyznaczone miejsca, gdzie można się było w spokoju zadumać. ![]() Tradycyjne, jebutne ognisko ześrodkowaniowe.
I równie tradycyjny poranny czołg. ![]() A na zakończenie relacji - brygadier lavinka. ![]() Jeśli chcecie, żebym jakieś tematy poruszone na zdjęciach powyżej rozwinął, to piszcie w komentarzach. Jeśli mam dodatkowe zdjęcia, to zrobię z nich osobny wpis na blogu. A póki co, możecie sobie posłuchać Hymnu Bieszczadzkiej Brygady Remontowej.
wtorek, 24 listopada 2009
Na tropach Łosia
Był deszczowy poranek. Niedziela 15 liściopada 2009. Wydawałoby się, że to zwykły dzień, ale w rzeczywistości był to dzień Złazu! Dzień tropienia Łosia!
Wsiadłem więc na rower, do sakw zapakowałem narzędzia, suchy prowiant, mokre picie i ruszyłem w drogę. Przejeżdżając przez Kaski, przypomniałem sobie, że zapomniałem kasku rowerowego! Szlag, może Hanka nie wywali mnie z trasy za to uchybienie... ale... przecież w informacji o trasie nie było napisane, że należy mieć kask ze sobą... nie, było napisane że należy posiadać kask, a ja kask posiadam. W domu. I tej wersji zamierzałem się trzymać. Dotarłem do Teresina i tu miałem dylemat gdzie jechać dalej... zwłaszcza że nie chciałem ani przejść, ani wyjść, tylko przejechać. - Przepraszam, pani też na Złaz? - Nie, do lasu. - A to świetnie, to ja za panią. A widziała może pani Łosia? - Tak, siedzi w knajpie z Rudym Włodkiem, Łysym Zenkiem i Kulawym Edkiem. I nie wiem, czy bym dotarł na Złaz, ale właśnie nie nadjechał pociąg z Warszawy, a z niego wyładowali się złazowi rowerzyści. Złaz zaczęliśmy od wyznaczenia Osi Nart. A potem zagłębiliśmy się w las, bagna, piach... czyli Puszczę Kampinoską. lavinka: To ruszoffe w środku to ja! Były przeszkody terenowe, a jakże. Był dziurawy mostek... zaczaiłem się przy nim z aparatem, ale niestety wszyscy bezproblemowo przejechali i nikt nie wpadł do kanałku. Drogi, dróżki i szlaki często się krzyżowały, a na krzyżówkach stały krzyże... ale nikt jakoś się nie zgubił... nuuudy! Chociaż raz prawie nam się udało, ale niestety wiedziałem gdzie dalej jechać i ogon dołączył do peletonu. W odróżnieniu od poprzednich lat, nie jechałem z tabliczką autobusu nocnego... tym razem miałem bandytkę z Pięknej Słonecznej Italii. A co z Łosiem? No właśnie, od kierownictwa Złazu dostaliśmy zadanie wytropienia Łosia i uwiecznienia go na zdjęciu, by potem przesłać je na Konkurs pozłazowy. Oto zatem wyniki naszych wysiłków i cztery zdjęcia konkursowe: Kasia była najwytrwalszym tropicielem Łosia, doskonałe maskowanie sprawiło, że mogła podejść do Łosia bez wzbudzania podejrzeń I udało się! Oto Łoś! Na koniec okazało się, że to my byliśmy największymi Łosiami w tym lesie! A to najwięksi łopaciarze i wujek To Mi pośrodku, co klapniętą łopatkę ma. I to by było na tyle. Na koniec tradycyjnie zdjęcie ogniska, które można sobie ustawić jako tapetę, by w ten sposób zmienić monitor w ciepły kominek. Przyda się na zimne jesienno-zimowe wieczory. Zobacz też: - galerię na Picasie Relacje z poprzednich Złazów: Zobacz jak było na Złazie w poprzednich latach: - Kap y Noss Winter Expedition 2008 - Łosie w Kampinosie 2007 - Zjazd Harskiego 2006 także jako VideoTrylogia Kampinoskie tematy: - Na tropach Łosia 2 - Kanał Łasica - Puszcza by night - Kampinos by night - Geometryczne Centrum Puszczy Kampinoskiej - Kolory szlaków w Puszczy Kampinoskiej |