button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka

Wpisy z tagiem: rajd SKPB

poniedziałek, 14 listopada 2011
Taterki na Dystans czyli Tatrzański Program Nuklearny
Punkty obserwacyjno-pomiarowe (POP) zlokalizowano w Beskidzie Sądeckim i Pieninach.

POP Przechyba. Schron atomowy zamaskowany jako schronisko turystyczne.


Pierwszy kontakt, przeprowadzamy pomiary przed testami.




POP Radziejowa. Supertajna wieża obserwacyjno-pomiarowa.

Rozpoczynamy Tatrzański Program Nuklearny. Pierwsza próba na Tatrami, zabezpieczona piorunochronem (który i tak nic nie dawał)



POP pod Wielkim Rogaczem, stok naszpikowany mikroaparaturą zamaskowaną jako trawa dla łowiec.

Kolejna próba - tym razem już na jednym ze szczytów.



Radioaktywna łuna. koniec na dziś, kolejne próby jutro.



POP Wysoka. Taras z klatką Faradaya udającą barierki punktu widokowego.

Kolejny dzień - pył radioaktywny opadł w doliny. Szczyty z powrotem czyste, przeprowadzamy pomiary przed kolejnymi próbami.





POP graniczny w Małych Pieninach. Aparatura zamaskowana jako słupki graniczne ciągnie się przez kilka kilometrów..

Wznawiamy próby.





UFO ląduje... kosmici zaniepokojeni próbami w TPN postanowili interweniować. Ponoć w czasie prób zginęła wycieczka szkolna z układu Alfa Centauri.



POP 3 korony i 15 halerzy.

Okazało się, że w wyniku prób nuklearnych, poziom morza podniósł się do ok. 800 m.n.p.m. To co? Kajakiem na azymut w Tatry?



Można tez batyskafem korytem rzeki głębinowej.


niedziela, 30 października 2011
Czołg bieszczadzki
Czołg to taka tradycyjna zabawa SKPBolska - najlepiej na przyjemnej, lekko pochyłej łączce, kładziemy się obok siebie i turlamy po sobie.

To jest wersja light, natomiast wersja z ześrodkowania rajdu jedzie nie po łączce, ale pokonuje różne przeszkody terenowe. )to czołg z tegorocznego ześrodkowania w Skorodnem:











Poniżej dwa filmiki z czołgu na rajdzie Beskid Niski 2001, ześrodkowanie w Wisłoku. W tej fioletowej koszulce to ja.





I jeszcze filmik zaprasząjący na rajd Połoniny 2011 z którego były fotki czołgu.


czwartek, 20 października 2011
Bieszczadami lato się kończy
Dwa lata temu Bieszczadami jesień zaczynałem, a teraz lato kończyłem... oto zdjęcia z ostatniego tygodnia września.

Obiecałem lavince zabrać ją w Bieszczady, to pojechaliśmy na rajd. I choć była z nas Ćwiartka Trasy Siarka, to zaczynaliśmy solo i to z grubej rury - od ruin schroniska pod Łopiennikiem.



Bieszczadzka ciuchcia, czyli lavinka wąskotorowa.



A to już niższy wierzchołek Krzemiennej i harcerska kapliczka na nim. Bliżej głównego wierzchołek rozbiliśmy namiot i spędziliśmy pierwszą noc w Bieszczadach.





A jak rano na zejściu odsłonił sie widok i lavinka zobaczyła Smerek, by po chwili dowiedzieć się że tam ma dziś wejść... to wyglądała tak:



Ale udało się, weszliśmy na Smerek, a potem przeszliśmy Połoninę Wetlińską.





Tuż przed celem, czyli Chatką Puchatka, lavinka z radości zatańczyła Taniec Pijanego Niedźwiedzia.



Już pod schroniskiem - jeden z elementów wyposażenia, czyli bieszczadzka, samodzielna, mobilna pułapka na myszy.



Na dobranoc zachód Słońca.



A na dzień dobry wschód Słońca - mniej więcej w środku kadru.





To zdjęcie jest po to, aby udowodnić, że dbaliśmy o higienę.



A to, że się dobrze i regularnie odżywialiśmy.



Ekspedycja do wnętrza ziemi w okolicach Nasicznego.





I nocleg na polanach pod Dwernikiem Kamieniem... w zasadzie tu mieliśmy się spotkac z trasą Siarka i Agi, ale utknęli w totalnie zrytych drogach i spotkaliśmy się dopiero następnego dnia.



Oni tymczasem nocowali pod koparką.



A wracając do nas - poranek na Dwerniku Kamieniu.



Po dołączeniu do trasy, dotarliśmy na skraj Rzplitej, gdzie z trzech stron była Ukraina oddzielona Sanem... czyli do Dydiówki.





Wspólnie ruszyliśmy przez Beniową (oto cmentarz)



Sianki (oto grób hrabiny)



Upadłymi szlakami turystycznymi



Na sam południowo-wschodni skraj Polski - do źródeł Sanu... ale nie tych prawdziwych, tylko tych oficjalnych z mini-obeliskiem.



A tymczasem z Sianek na przełęcz Użocką jechał ukraiński pociąg.



Gdyby nie pomoc UE, nie wiem co byśmy jedli i pili w PTSMie w Lutowiskach.



Cerkiew w Lutowiskach... miniaturyzacja, że Japończycy by się nie powstydzili. Budowla do pasa mi nie sięga!



To był dzień spotkań. Tego dnia, a była to sobota, wszystkie trasy rajdowe zdążały do Skorodnego, toteż co chwila wpadaliśmy na jakąś trasę, albo na osoby co się od jakiejś trasy odłączyły. Poniżej Ala&Ola z trasa.



My tymczasem myk na Otryt, by zidentyfikować naboje na Trohańcu (madziarskie z 1914)



I założyć tam skrzynkę.



Po drodze można było skorzystać ze sławojki przy Chacie Socjologa.



A na koniec ześrodkowanie rajdu. Jako że odbywał się pon pod hasłem "Rajd Myslicieli", były wyznaczone miejsca, gdzie można się było w spokoju zadumać.



Tradycyjne, jebutne ognisko ześrodkowaniowe.



I równie tradycyjny poranny czołg.



A na zakończenie relacji - brygadier lavinka.



Jeśli chcecie, żebym jakieś tematy poruszone na zdjęciach powyżej rozwinął, to piszcie w komentarzach. Jeśli mam dodatkowe zdjęcia, to zrobię z nich osobny wpis na blogu.

A póki co, możecie sobie posłuchać Hymnu Bieszczadzkiej Brygady Remontowej.
wtorek, 24 listopada 2009
Na tropach Łosia
Był deszczowy poranek. Niedziela 15 liściopada 2009. Wydawałoby się, że to zwykły dzień, ale w rzeczywistości był to dzień Złazu! Dzień tropienia Łosia!



Wsiadłem więc na rower, do sakw zapakowałem narzędzia, suchy prowiant, mokre picie i ruszyłem w drogę. Przejeżdżając przez Kaski, przypomniałem sobie, że zapomniałem kasku rowerowego! Szlag, może Hanka nie wywali mnie z trasy za to uchybienie... ale... przecież w informacji o trasie nie było napisane, że należy mieć kask ze sobą... nie, było napisane że należy posiadać kask, a ja kask posiadam. W domu. I tej wersji zamierzałem się trzymać.



Dotarłem do Teresina i tu miałem dylemat gdzie jechać dalej... zwłaszcza że nie chciałem ani przejść, ani wyjść, tylko przejechać.



- Przepraszam, pani też na Złaz?
- Nie, do lasu.
- A to świetnie, to ja za panią. A widziała może pani Łosia?
- Tak, siedzi w knajpie z Rudym Włodkiem, Łysym Zenkiem i Kulawym Edkiem.



I nie wiem, czy bym dotarł na Złaz, ale właśnie nie nadjechał pociąg z Warszawy, a z niego wyładowali się złazowi rowerzyści.

Złaz zaczęliśmy od wyznaczenia Osi Nart.



A potem zagłębiliśmy się w las, bagna, piach... czyli Puszczę Kampinoską.

lavinka: To ruszoffe w środku to ja!







Były przeszkody terenowe, a jakże. Był dziurawy mostek... zaczaiłem się przy nim z aparatem, ale niestety wszyscy bezproblemowo przejechali i nikt nie wpadł do kanałku.





Drogi, dróżki i szlaki często się krzyżowały, a na krzyżówkach stały krzyże... ale nikt jakoś się nie zgubił... nuuudy! Chociaż raz prawie nam się udało, ale niestety wiedziałem gdzie dalej jechać i ogon dołączył do peletonu.



W odróżnieniu od poprzednich lat, nie jechałem z tabliczką autobusu nocnego... tym razem miałem bandytkę z Pięknej Słonecznej Italii.





A co z Łosiem? No właśnie, od kierownictwa Złazu dostaliśmy zadanie wytropienia Łosia i uwiecznienia go na zdjęciu, by potem przesłać je na Konkurs pozłazowy.

Oto zatem wyniki naszych wysiłków i cztery zdjęcia konkursowe:

Kasia była najwytrwalszym tropicielem Łosia, doskonałe maskowanie sprawiło, że mogła podejść do Łosia bez wzbudzania podejrzeń



I udało się! Oto Łoś!



Na koniec okazało się, że to my byliśmy największymi Łosiami w tym lesie!



A to najwięksi łopaciarze i wujek To Mi pośrodku, co klapniętą łopatkę ma.



I to by było na tyle. Na koniec tradycyjnie zdjęcie ogniska, które można sobie ustawić jako tapetę, by w ten sposób zmienić monitor w ciepły kominek. Przyda się na zimne jesienno-zimowe wieczory.



Zobacz też:
- galerię na Picasie

Relacje z poprzednich Złazów:
Zobacz jak było na Złazie w poprzednich latach:
- Kap y Noss Winter Expedition 2008
- Łosie w Kampinosie 2007
- Zjazd Harskiego 2006 także jako VideoTrylogia

Kampinoskie tematy:
- Na tropach Łosia 2
- Kanał Łasica
- Puszcza by night
- Kampinos by night
- Geometryczne Centrum Puszczy Kampinoskiej
- Kolory szlaków w Puszczy Kampinoskiej
 
1 , 2