button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl


Profile for meteor2017
TopLista - Wyprawy Rowerowe

statystyka

Wpisy z tagiem: GTWb

piątek, 20 stycznia 2012
Twierdza Warszawa po niemiecku
Temat obecnej Akcji GTWb, to moim zdaniem nie jeden, a dwa tematy:
- Ballada o żołnierzu to jeden temat, który zrealizowałem w poprzednim wpisie
- Warszawa wojskowa (ale nie wojenna), to drugi temat, nim się zajmę teraz.

Oto wziąłem na warsztat mapę niemiecką z 1915 roku... mapa jest oparta na mapach rosyjskich, st ąd sporo ciekawostek w nazwach, albowiem najpierw zostały one przetłumaczone na rosyjski, a potem na niemiecki... jeszcze pół biedy tłumaczenie, do tego doszła zmiana alfabetu łacińskiego na cyrylicę, a potem z powrotem. Co z tego wyszło możecie przeczytać na blogu Warszawskie Zagadki, a samą mapę obejrzeć w całości tutaj.

Poza tym na mapie pozaznaczane są obiekty wojskowe, niestety nie ma zaznaczonych fortów pierścienia zewnętrznego. Zacznę od południa:



Mamy tutaj w nazwach:
- Fort Tsche. - co jest transkrypcją rosyjskiej litery "Ч". A Czerniaków, od którego to Cz (Cze) się wzięło, skończył jako Tschernakuw (obecnie Fort Piłsudskiego, kiedyś Legionów Dąbrowskiego, spotkać tez można nazwę Mokotów II... to chyba dla zmylenia wroga, bo Mokotów i Czerniaków to dla odmiany nazwy dwóch zupełnie innych fortów).
- Form M. - M jak Mokotów, tutaj nie było pułapek na Giermańców,
- Exerzier-Platz - plac ćwiczeń, czyli Mokotowskie Pole Wojenne.



Idziemy dalej (jako że droga dosyć daleka, polecam wsiąść na rower):
- Fort Tscha. - tym razem od litery Щ, jak Szczęśliwice... albo Tschenßliwitze, jak kto woli,
- Fort W. - to a propos wspomnianej linijkę wyżej Woli,
- Fort P. - ale nie jak Powonski, tylko jak Parysów, ale obecnie Fort Bema.


Lecimy dalej (z lotniska mokotowskiego, przez Okęcie na lotnisko bielańskie):
- Alekßander Cit. - czyli Cytadela Aleksandrowska,
- Fort Szliwitzki - to Fort Śliwickiego,
- Übungsplatz - czyli kolejne tereny ćwiczebne, dziś powiedzielibyśmy poligony - Powązkowskie Pole Wojenne i Bielańskie Pole Wojenne,
- Sappeur polygon - poligon saperski jako część Powązkowskiego Pola Wojennego,
- Lager - tego typu obiektów jest sporo zaznaczonych, to w większości zapewne letnie obozy przy poligonach,
- Kasernen - czyli koszary,
- M.D. - skrót nieco tajemniczy, ale analizując jego wystepowanie w okolicach Modlina, doszedłem do wniosku że to oznacza prochownie, lub coś w ten deseń. Ale co oznacza ten skrót - po polsku było by prosto, bo Magazyn Dynamitu, ale po niemiecku? Aż chciałoby się powiedzieć, że Magazinen Dynamiten.

To by było na tyle. Pudełkownik To Mi i saperka lavinka, meldują wykonanie zadania.



I jeszcze mały epilog. Otóż powstał swego czasu Projekt Parku Kulturowego Zespołu XIX-wiecznej Fortyfikacji Twierdzy Warszawa, postała też strona internetowa o Twierdzy Warszawa, a na niej sporo cennych informacji...

Niestety, projekt został przygotowany, kto trzeba zgarnął kasę, a teraz chyba już nikogo to nie obchodzi bo nawet strona internetowa zniknęła (a wypozycjonowaną domenę wykorzystał kto inny). A może ktoś po prostu zapomniał przedłużyć wykupienie domeny?
wtorek, 20 grudnia 2011
Akcja L, XL, XXL...
Na potrzeby Akcji L GTWb, ruszyliśmy do Twierdzy Modlin by sfotografować kilka obiektów w rozmiarach XL. Obok postawiliśmy obiekt L, żeby był jakiś punkt odniesienia (L jak Lavinka).

Jeden z murów wału wewnętrznego



Oto i ten wał



I jeszcze jakieś murowane schrony, cy cuś przy innym wale



Przejście pod wałem zewnętrznym



Na koniec ruszyliśmy na drugą stronę Narwi, aby z bliska obejrzeć obiekt rozmiaru XXL. Oto Spichlerz na Wyspie Szwedzkiej, która wyspą od dawna już nie jest.



Tutaj wszystko jest jakies takie... z innej bajki... z bajki dla olbrzymów.



niedziela, 20 listopada 2011
Anioły Otryckie
Anioły Otryckie to gatunek, który należy do rodzaju Aniołów Bieszczadzkich i jest endemitem wschodniokarpackim. Zamieskzują one pasmo Otrytu, ale zdarza się że dolatują aż do Piotrusia w Beskidzie Niskim (zwłaszcza jak pociągną paliwa z zielonej buteleczki), a przed wprowadzeniem euro często je widywano jak przemykały się trawami połonin i przez zielona granicę na Słowację na piwo... szlaki które tam prowadzą są oczywiście zielone, ale grzbietem Otrytu biegnie szlak niebiański.



Anioły Otryckie zasadniczo rozumieją trochę po polsku, jednak na codzień posługują się staro-cerkiewno-słowiańskim, ale jak się zdenerwują potrafią rzucić starym wołoskim przekleństwem.

Anioły Otryckie mieszkają w lesie, ale gdy pada deszcz chętnie kryją się pod daszkami kapliczek. Kto widział zmokłego anioła, to wie dlaczego... zmokła kura to przy nim pikuś.



Jest jedno miejsce, które Anioły Otryckie omijają, a jest to Chata Socjologa.



A to dlatego, że pies lubi je wytargać za skrzydła, a anioły zwykle nie noszą ze sobą komórek. Czasem się dołączą do turystów, którzy mogą uprzedzić chatkowego o wizycie.



Dlatego w pobliżu chaty kręcą się różnej maści demony... a już najwięcej jest ich w pobliżu sławojki.



Na starość anioły zielenieją coraz bardziej i drzewieją. Stąd też na Otrycie tyle starych pokręconych drzew...



Wędrując mijamy je co chwila.





Jak kto się naczytał Tolkiena, to może i je zauważy, ale błędnie zidentyfikuje jako Enty, które w Polsce nie występują. Są one w ogóle z zupełnie innego rodzaju i nawet jakby się z takim Aniołem Otryckim spotkały, to by się dogadały co najwyżej na migi.





Z czasem pokrywają się coraz bardziej zielonym mchem, paprociami...





A dla koneserów ważna informacja - to właśnie na zdrzewiałych Aniołach Bieszczadzkich rosną słynne bieszczadzkie grzybki.



I tak sobie na starość rosną, fotosyntetyzują, aż wreszcie powali je czas, wicher lub drwal.





Ekspedycję badawczą w Otryt zorganizowała GTWb z okazji XLIX Akcji: Anioły i Demony.
00:00, meteor2017
Link Komentarze (14) »
wtorek, 20 września 2011
Latarnie na zasłużonej emeryturze
A ktoś pomyślał co czują takie latarnie? Hę?

Haruje taka całe życie w służbie społeczeństwu, a potem co? Mówią że obskurna, bylejaka i wymieniają na wyfiukane eleganciki, te pseudgazowe latarenki... zachwycają się nimi, niektórzy mylą z prawdziwymi gazowymi, a o spracowanej latarni, która dziesiąt lat oświetlała mroczne zaułki już nikt nie pamięta.

Ale dobrze, niech se te nowe wstają skorozmierzch i lecą na szóstą do roboty, niech robią do świtu. Stare, zasłużone latarnie mogą wreszcie odpocząć na zasłużonej emeryturze, na łonie przyrody, przykryte zielonym korzuszkiem, który chroni przed chłodem. Mozna wreszcie pogadać z kumplami przy szklanicy herbatki prądem, bo nawet najbliżsi stali za daleko i trzeba było się przekrzykiwać.









I żeby nie było - fotki wykonane w granicach Warszawy na XLVII Akcję GTWb
Tagi: GTWb Warszawa
11:00, meteor2017
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9