|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
0. TREŚCIOSPIS
0. ZAPROSZENIA i AKTUALNOŚCI
1. HOŁMPEJCZ
2. BLOGI ROWEROWE
3. PEJCZE ROWEROWE
4. BLOGI RÓŻNISTE
5. MIX RÓŻNYCH PEJCZY
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Puszcza Bolimowska
sobota, 07 stycznia 2012
poniedziałek, 14 grudnia 2009
poniedziałek, 09 listopada 2009
Na Małysza
Na czymś, co wygląda runinę nieczynnego od dawna toru bobslejowego albo rowerowego. Na leśnych wzgórzach na wschód od Rawki. Blisko Skierniewic.
sobota, 11 kwietnia 2009
Powitanie Wiosny z Autochtonem (dzień 2)
Dzień drugi rajdu Powitanie Wiosny rozpocząłem z dwoma uczestnikami... ale huann zaraz się pożegnał i pojechał do Łodzi, został tylko Łukasz. Jednak tego dnia dołączały Justyna z Karoliną, ponadto niespodziewanie pojawił się Robvert, który jednak postanowił wrócić z Warszawy by obejrzeć Olimpijkę. Tak uzbierała się nas piątka cyklistów.
Kto rano wstaje, ten jara kosi, jak mawia stare, SKPBolskie przysłowie. Skosiliśmy i my Jar Rokita (niektórzy twierdzą, że to Jar Maria Rokita), cywilizowanie, po mazowiecku czyli mostkiem, a potem pojechalismy tam gdzie się jary buduje. Potem jeszcze przekroczylismy rzeczki Korabiewka i Grabinka (projektowany rezerwat). Ponieważ grupa zażyczyła sobie popatrzeć na meandry Rawki i była nastawiona na jazdę terenową, ruszyliśmy szlakiem na skarpę. A tu czekały nas kłody przez bobry rzucone pod nogi, rowy przeciwrowerowe (czyli okopy z I wojny światowej), przeszkody terenowe o wilgotności 100%, skrajem skarpy jazdy, zjazdy, podjazdy... odcinek ultraterenowy, rozważałem jego ominięcie, ale skoro trafiła mi się grupa żądna wrażeń. Aż wyjechalismy na pomnik upamietniający potyczkę zczasów Powstania Styczniowego. Potem zgodnie z zaleceniem ścieżki przyrodniczej przytulilismy drzewo, by nie czuło sie be. Na popas zatrzymaliśmy się przy cmentarzu z I i II wojny światowej. By z nowymi siłami ruszyć odkrywać relikty Olimpijki - niewybudowanej autostrady Berlin-Moskwa na Olimpiadę w Moskwie 1980 (obecnie w planach jest tu autostrada A2). Przejechaliśmy kilkusetmetrowym, zarastającym odcinkiem autostrady, dwupasmową drogą leśną, obejrzeliśmy dwa wiadukty i mostek stojące w polu... a nawet wleźliśmy na tem mostek (na wiadukty było ciut za wysoko). Jednak dojazd do niektórych obiektów nie był łatwy, czasem czyhał na nas piach, a czasem błoto. W zasadzie jedynym przejawem budowania A2 od kilku lat sa wykopaliska przeprowadzane na jej trasie. Kolejny popas - sanktuarium w Miedniewicach z cudownym obrazem Rodziny Świętej przy posiłku. Tu dożarliśmy resztki prowiantu. Jest tu także klasztor - oto klaryska miedniewicka. Hmmm? I to by było na tyle. Wszystkie moje zdjęcia z trasy znajdziecie w galerii na Picasie. Zdjęcia z innych tras znajdziecie na stronie SKPB. |